FANDOM


UwagaEdytuj

To opowiadanie pisze sama.

OpowiadanieEdytuj

Był słoneczny jesienny dzień. Temperatura sięgała 20°C. Promienie słońca padały na baze psiego patrolu. Wszystkie pieski spały w swoich budach, prawie wszystkie. Dilara i Patty wyszły wcześniej na dwór. Sunia rasy malinois szykowała się na wyjazd, a łajka jej pomagała

Patty:Ubrania masz, kamera jest, komunikator jest...wszystko masz!

Dilara:Na to wygląda, rety szkoda, że musze wyjeżdżać ale niestety.

Patty:Mam nadzieję, że ten tydzień szybko zleci.

Dilara:Ja również. Teraz chodźmy na śniadanie.

Obydwie sunie poszły do bazy by zjeść śniadanie. Niedługo po nich zebrał się cały psi patrol. Po zjedzonym śniadaniu, pod baze przyjechała czarna limuzyna

Dilara:Do zobaczenia pieski!

Wszyscy:Do zobaczenia!

Patty:Uważaj na siebie i pisz do mnie!

Dilara:Daje słowo!

Nagle spomiędzy tłumu wybiegł Killen z różą

Killen:To dla ciebie moja różyczko.

Dilara-Dobra jednak przyda mi się ten wyjazd.

Sunia weszła do limuzyny i pojechała. Pieski rozeszły się i zajęły swoimi sprawami.

Dzień dalej mijał. Wieczorem wszysycy zebrali się na kolacji. Patty była bardziej smutna

Roger:Moge się przysiąść?

Patty:Jasne.

Roger:Co cię gryzie?

Patty-zawsze jadłam kolacje razem z Dilarą a dzisiaj siedze sama.

Roger:Pamiętaj nigdy nie będziesz sama!

Piesek obją łapkami sunie i już miał ją pocałować gdy ta przyłożyła łapke do jego ust.

Patty:Eghemm...udam, że tego nie było.

Sunia poszła do swojej budy a piesek oblał się rumieńcem

Następnego dnia Patty wstała rano i zadzwoniła do przyjaciółki. Rozmawiały ze sobą bardzo długo, jednak ich rozmowe przerwało wezwanie Ryder'a

Ryder:Psi Patrol zbiórka w bazie!

Pieski:Ryder wzywa!

Pieski wsiadły do windy i pojechały na góre

Chase:Jesteśmy gotowi do akcji Ryder!

Ryder:Pieski, przy placu pani burmistrz została zdemolowana fontanna, do tego skradziono cenny obraz znajdujący się w ratuszu! Do tej misji potrzebuje...Patty!

Patty:Ruf!

Ryder:Użyjesz swoich skrzydeł by namierzyć złodzieja z góry!

Patty:Lece na pomoc!

Ryder-Killen! Pani burmistrz będzie sprzedawać ten obraz, dlatego tu przydadzą się twoje umiejętności! Rocky i Hope! Wy zajmiecie się fontanną!

Hope-

Rocky-Zielone zmaczy jedź!

Killen-Terrorystom robiących zakładników mówimy NIE!! Bo Killen wynegocjuje.

Ryder-Psi patrol rusza do akcji!

Po tym jak wszystkie pieski i Ryder opóściły baze, Patty użyła swoich skrzydeł i rozpoczęła poszukiwania.

Patty-No dobra gdzie jesteś panie złodzie-

Nagle głos suni przerwał odgłos wywodzący się z komunikatora

Dilara-Hej Patty co porabiasz?

Patty-Hej Dilara....tak jakby jestem na misji...

Dilara-Uu okey to zadzwonie później powodzenia!

Patty-Dzię-----

Sunia nie dokończyła bo uderzyła w drzewo i wpadła prosto do samochodu Killena

Killen-O hej Patty...emmm co ty robisz w moim samochodzie?

Patty-Siedze. Pewnie podczas rozmowy z Dilarą zapędziłam się i ude-

Killen-Rozmawiałaś z Dilarą?!

Nagle piesek zatrzymał pojazd

Killen-Co u niej? Jak się czuje? Czy wszystko ok?

Patty-Ugh Killen! Nie mamy czasu! 

Nagle obok pojazdu przejechała biała furgonetka.

'Patty-Przekroczenie prędkości!

Sunia poleciała za pojazdem. Przez szybę zobaczyła kogoś w czarej masce. Postanowiła zatrzymać pojazd.

Patty-Ruf! Pistolet!

Z plecaka Patty pojawił się pistolet, po czym sunia strzeliła w opony pojazdu

Patty-Bingo!

Sunia zobaczyła męszczyzne i zakuła go w kajdanki po czym pojazd ze zbirem zaprowadziła do aresztu. Obraz wzięła w łapki i poleciała do pani burmistrz. Rocky i Hope skończyli odbudowywać fontanne. Patty przekazała obraz pani burmistrz po czym razem z Killenem sprzedała go. Pieski wróciły do bazy. Łajka przed snem porozmawiała z przyjaciółką i poszła spać. Następnego dnia...

Killen-WSTAWAJ! Jeszcze tylko cztery dni do przyjazdu Dilary!

'Patty-Ugh Killen! Daj pospać!....

Killen-Ej będe mógł porozmawiać z Dilarą! Prosze prosze prosze...

Patty-WYJAZD Z MOJEJ BUDY!

Killen'-O-okey....

Pieski wstały i ruszyły do bazy. Ryder zaproponował im wyjście na plażę. Pieski zgodziły się. Patty zabrała strój kompielowy i usiadła na piasku gdy tylko dotarli na miejsce. Wzięła tablet Ryder'a i zadzwoniła do Dilary

Patty-A oto stado mew! O i małe żółwiki!

Dilara-Rety jak super! Ugh! Ja musze jeszcze zostać na dodatkowe zdjęcia...do tego napaćkali mi jakiejś maseczki na pysk i kazali trzymać ogórasy na oczach!

Patty-To słabo.

Wtem na Patty poleciała kupa piachu. Buł to Killen który zrobił majestatyczny wślizg

Killen-czy to Dilara?!

Patty-o matko...

Killen-Daj mi z niął porozmawiać!

Dilara-Emmm hej...Killen

Dilara powiedziała to z brakiem entuzjazmu. Przeciwnie okazywał to Killen którego serce wariowało.

'Killen-O rety! Co ty masz na twarzy?

Dilara-Nie pytaj...

Nagle ktoś zaczął wołaś Malinois

Dilara-Ocho musze lecieć...do zobaczenia!

'Patty-Pa!

Killen-Nie! WRACAJ!

Dzień dobiegł końca. Następnego dnia Ryder zaprał psy do kina. Patty rozmawiała wtedy jeszcze ze swoją przyjaciółką, jednak Dilara ostrzegła ją, że następnego dnia nie będzie mogła rozmawiać. Nastał oto kolejny dzień

Roger-Patty! Juhu....śniadanko!

Patty-o dzięki Roger! To naprawdę miłe!

Roger-drobiazg!

Gdy Patty już miała kosztować zoabczyła, że na naleśniczkach pisze "smacznego kwiatuszku"

Patty-Tia......odechciało mi się jeść.

Sunia odeszła dalej od psa i poszła do Youki

Youki-O hej Patty! Jak tam? Kiedy przyjeżdża Dilara?

Patty-Hej. A dobrze. Dokładnie jutro. Chciałam się spytać czy masz może coś na ból gardła.

Youki-Jasne. Zaraz przyniosę!

Nagle wyskakuje Roger

Roger-Wiesz co działa na ból? Pocałunek pra-

'Patty-Nawet-nie-próbuj!

Roger-Hehe....dobra....

Gdy Youki przyszła z lekarstem, Łajka wzięła je i poszła się przejść.

Killen-gdzie idziesz?

Patty-przejść się...

Killen-Mogę z tobą?

'Patty-Emm........dobra ale nie odwalaj niczego głupiego ok!

Killen-masz to jak w banku!

Łajka i Malinois szli razem przez las. Nagle pieski zaczęły rozmawiać na temat wyjazdu Dilary. Patty wyżaliła się, że tęskni za nią, tak samo Killen. Jednak Malinois rozpędził się i zaczął rozmawiać z sunią o tym dlaczego powinien być z Dilarą. Patty miała juź dość jednak ignorowała to szczerząc przy tym zęby. Tak minął kolejny dzień.

'Patty-Auuuu! Hmm ciekawe co toto za zbiegowisko?

Sunia wyszła z budy ia zobaczyła Dilare z walizkami. Szybko popędzila do przyjaciółki i przytuliły się

Dilara-Jak dobrze cię widzieć.

Patty-Ciebie również!

Nagle ktoś zaczął krzyczeć "Dilara!"

Dilara-O nie...

Killen-Dilara! Słońce!

Piesek przytulił się do suni jednak ta go odtrąciła i przybiła zółwika z łajką. Dalej Dilara i Patty rozmawiały o tym co działo się pdo nieobecność malinois

KONIEC