FANDOM


Uwaga!

Uwaga! Jest to następne opowiadanie grupowe z grubsza jest o tym: Pieski z Psiego Patrolu wyjeżdżają na wakacje do Szkocji do przyjaciela Ryder 'a Angusa, po drodze na tydzień zatrzymują się w Londynie i jadą potem patrolowcem do Szkocji,a dokładnie do Fort- William. Po drodze spotkają wiele cudownych przygód takich jak np.  pobyt nad klifami siedem sióstr, wizyta w Stonehenge, postój w nocy nad Loch Lomond. Po dojeździe na miejsce pieski spotka masa innych przygód, objadą Szkocję, oraz podczas jednej z wycieczek spotkają dwa tajemnicze pieski Celtyckiego pochodzenia. Lecz możecie dodawać swoje przygody! 

Rozdział 1

Był jeszcze wczesny ranek pieski z Psiego Patrolu, albo się budziły, lub już wstały. Razem z pieskami przyjechali ich goście. Był już 23 czerwca. Ryder i Chase patrzyli na kartkę z kalendarza i coś obmawiali. Ryder wyszedł z bazy i poszedł do kuchni i przygotował śniadanie. Gdy skończył zostawił jedzenie na stole i poszedł do bazy. Pieski się wybudziły.

- (Ziew) która to godzina ?- spytała zaspana Via

- 7:00 słońce .- odpowiedział Arctic kładąc się koło Viji

- WSTAWAĆ ŚPIOCHY RAZ, DWA TRZY!!!!!! - powiedziała Kara która wstała.

- Daj pospać ..- poprosił Matt

- NIE! - powiedziała Kara krótko

- WSTAWAĆ !- Kara powtórzyła

- Dobra dobra ....- powiedział Drake który powstawał z łóżka

- No i to rozumiem !- pochwaliła Kara pieski

- Jest jedzenie?- zapytał Rubble.

- No.. raczej- odparła zmieszana Dilara.

- Widziałam jak Ryder gdzieś idzie- odparła Egle.

  • Zmiana sceny odznaka Egle

- Mm... Pycha!- powiedziała Ashira, która jadła płatki śniadaniowe.

- Nom, moje ulubione!- dodała Dilara.

- Mniam! - dodała Niara.

- Nie ma co, są super! - odparła Delgado.

- Jest fajnie no i dziś zaczynają się WAKACJE!! - krzyknęła Cloe.

- Jeej! - krzyknęły szczeniaki.

- Babcia, Skye pokaże mi różne z mamą triki powietrzne!- odparła dumnie Ally.

- A mama powoli będzie mnie uczyć jak zostać modelką!- powiedziała Shiny.

- Moja też!- dodała radośnie Scotty.

- Piątka!- odparły dwie sunie.

- Ja będę miał zapasy z tatą!- powiedział dumnie Hopper.

- Mój tata pokaże mi triki szpiegowskie!!- powiedział Maxis dumnie.

- Jej! To fajnie!- odparła Mufin.

- To fajnie, ja pobawię się ze Scott 'em- powiedziała Miley.

- Uu.. ok- odparł Maxis z uśmiechem.

  • Zmiana sceny znaczek Maxis'a.

- Pieski- zaczął Ryder.- Dziś zaczynają się wakacje tak jak poprzednie chcę by były wspaniałe- dodał.

Ashira wraz z Saitiną bawiły się ze szczeniakami, które bawiły się w berka.

- Nie dogonisz mnie! - zaśmieszkował Scott, którego goniła Mufin będącą nieco powolniejszą od swojego braciszka.

- Ale ja tak! - odparł śmiało Maxis, po czym błyskawicznie złapał Scott'a.

- Hej! - odparł Scott złapany przez Maxisa.

- I tak właśnie Agent Maxis złapał uciekiniera - odparł piesek.

- No, no Maxis. Widzę że niedługo będziesz mieć zawód tak samo jak ma twój tata - odparła Ashira.

- Zgadzam się - potwierdziła Mufin

- Ohh dzięki Mufin. Hehe - odparł zauroczony piesek.

- Zgadzam się wraz z wami. Będziesz w przyszłości musiał wykonać bardzo trudne zadania. - odparła Saitina.

  • Zmiana sceny odznaka Saitiny

- Dobrze umiem mu to powiedzieć - odparła Esmeralda w swoich myślach.

- Kochanie, Stefan! Muszę Ci coś powiedzieć! - zawołała suczka.

-Tak Esmeralda? - spytał Stefan.

- Muszę Ci powiedzieć... BĘDZIESZ TATUSIEM! - odparła żwawo Esmeralda.

- Jest! NARESZCIE JAK ZAWSZE O TYM MARZYŁEM! - zawył ze szczęścia Stefan.

- Bracie, czy ja dobrze słyszałam że będziesz ojcem?! No to chyba będzie oznaczało że będę ciotką! - odparła ze szczęścia Colette, po czym przytuliła się do Stefana i Esmeraldy.

- No i my też - odparła Rossita, wraz z Dellicią.

- No a my wujami - odparli Ruffy i Solo.

- Rossita, Dellicia! Idźcie powiedzieć to mamie i tacie! - rozkazała Colette.

- Nie no, a te znowu swoje - odparł Stefan.

- Hej ale o czym wy tak rozmawiacie? - spytała zaciekawiona Valka.

- Nie twoja sprawa piracie, bo i tak byś się wkurzyła! - warknął Stefan na Valkę.

- Gadaj albo pożałujesz! - warknęła Valka.

- Co się stało? - zapytała Ashira.

- On nie chce mi powiedzieć czegoś o czym on rozmawia ze swoją nieco grubą żoną, ponieważ on sam twierdzi że może mnie to bardzo zdenerwować - wytłumaczyła Valka.

- Valka i tak nie ładnie się pytać o to czego nikt nie chce Ci powiedzieć - odparła Mufin.

- Zamknij się szczeniaku! - warknęła Valka.

- Odczep się od niej! - warknął Maxis.

- Ooo no proszę, kochaś się znalazł - odparła Valka.

- Zostaw mojego syna! - warknął Maximus.

- A może Valkę zdenerwuje rozmowa ponieważ jest o przyszłych Esmeraldy i Stefana szczeniakach? - odparła Saitina

- WIĘC TO O TO CHODZI?!!!! - zdziwiła się Valka

- No i masz - odparł Samax.

- A masz coś do tego?! - warknął Stefan.

- Nienawidzę szczeniaków!

- I tak nic na to nie poradzisz! - odparł Vitto.

- Właśnie, a ja zawsze będę walczył o dobro swoich przyszłych dzieci! - warknął Stefan po czym rzucił się na Valkę i zaczęła się pomiędzy nimi walka.

  • Zmiana sceny odznaka Stefana.

West stała na lotnisku blisko terminalu wraz z Play 'em, Mickey ' im i Janny 'm.

- UGH! Ile jeszcze mają zamiaru Nas trzymać!!?- warknęła West.

- Nie wiem!- dodał poddenerwowany Mickey.

- Chyba ruszyło! Zaraz wyjdziemy z tego lotniska!- odparła wesoło West.

Chwilę potem wyszli z lotniska.

- Mm.. powietrze!- powiedział Janny.

- Dobra, lepiej złapmy Taxi i pojedźmy do bazy.- powiedziała West.

Chwilę potem jakby na zawołanie podjechała taksówka i pieski odjechały.

Pół godziny później..

- Jesteśmy! - krzyknęła West.

- O nie.. Psst.. West tam chyba jest bójka! - szepnął Janny.

- Oh nie! - szepnęła sunia.

- Ile płacimy?- zapytał Mickey.

- 14 dolarów- odparł taksówkarz.

Po czym Mickey mu zapłacił i pieski szybko zabierając bagaże wybiegły.

- STOP! - krzyknęła zmartwiona West.

- Co jest?- zapytała West podbiegając do Kate.

- Stefan zaczął bójkę z Valką. -powiedziała zmartwiona Kate.

- Ha! I więcej mi nie podskakuj! - odparła triumfalnie Valka.

- Z miłą chęcią! - odparł chłodno Stefan.

- Stefan, nie warto było.-odparła przytulając męża Esmeralda.

-Ale, ona Cię i nasze dzieci obraziła!- zaczął Stefan.

- Każdy może lubić to co chce- odpowiedziała mądrze Esmeralda.

- Widzisz!! Twoja żonka ma rację! - dodała Valka.

- Taa- warknął Stefan.

- Jesteśmy!- krzyknęła West.

- WEST!??- krzyknął East, po czym pobiegł w stronę suczki.

- Hej..- odparła rumieniąc się West.

- Jesteście!! - odparł Psi Patrol.

- Chodźcie coś zjeść pewnie umieracie z głodu!- odparła Dilara.

- Nom- dodała West.

Po śniadaniu.

- Pieski! Zbiórka w jadalni! - powiedział Ryder.

- RYDER WZYWA!! - krzyknęły pieski.

- UWAGA!! - krzyknął Marshall, który potknął się o Max'a.

- HAH! Królowie wejścia! - zaśmiała się Savannah.

- Pieski, otóż, zaczęły się wakacje i chciałbym, aby by tak samo świetne jak poprzednie- powiedział Ryder.

- To gdzie lecimy?- zapytała Coral.

- No właśnie- dodał Kaito.

- Hmm. Może do Hiszpanii?- zaproponowała Aurora.

- Nie wiem- odparł Ryder.

- To może na Grenlandię?- zaproponowała Athena.

Nagle drzwi do bazy się rozsuwają i wbiega zdyszana ekipa Bayern 'u.

- Sorki za spóźnienie! - odparła dysząc Hela.

- Jest ok.- dodał z uśmiechem Ryder.

Nagle do bazy wchodzą żwawo Lynx ze Storm.

- Wybacz.- odparły dwie sunie.

- Spoko- dodał Ryder.

- Otóż, wieczorem, ogłaszam zebranie, gdzie uzgodnimy szczegóły!- powiedział Ryder.

- TAK JEST! - odparły pieski.

- Ok, to może Madera?- zaproponowała Sunset.

- Ale, siora Ty to proponowałaś już wcześniej!- warknęła Amy.

- Spokój dziewczyny! - krzyknęli Malcolm i Clif.

- Sorki- odparły suczki.

- Hm... WIEM! - krzyknęła Kiltt.

- Gdzie?- zapytała zaskoczona Englee.

- Do Szkocji!- odparła Kiltt.

- Świetny pomysł najdroższa!- powiedział całując i tuląc Kiltt Germae.

- Lecimy moim prywatnym samolotem?- zapytał Gray.

- TAAK! - krzyknęły uradowane pieski.

- Ale, na ile?- zapytała Hope.

- Miesiąc! - krzyknął Viggo.

- Co Wy na to?- zapytał.

- Hmm. EXTRA! - odparł Diego.

- Jej, a może odwiedzicie na tydzień, przed wyjazdem Londyn? He, he- zaproponowała Englee.

- UU! TAK! CHĘTNIE! - odparła Dellicia.

- Dobrze, czyli mamy transport, czas..- zaczęła wyliczać Delilah.

- Ale, co z przenocowaniem?- zapytała Lady.

- No właśnie. - odparł Kaiden, który tulił Tiger Belle.

- To oczywiste, że chyba to będzie hotel!- powiedziała Kasumi.

- Skąd wiesz?- zapytała Oliana.

- BO WIEM!! - warknęła Kasumi.

- Zostaw ją! - warknął Alex.

- WRR. WARA OD KASUMI! - odwarknął Victor.

- STOP!! - wrzasnął Chase.

- Sory, ale musiałem!- odparł Alex.

- WŁAŚNIE! - dodał Victor.

- Może u mojego przyjaciela Angus' a, który mieszka w Fort- William.- powiedział Ryder.

- UU! OK! - odparły pieski.

- Uwaga! Chciałbym coś ogłosić dla tych którzy jeszcze nie wiedzą o tej sprawie! - odparł Vitto.

- Chciałbym wam powiedzieć że moja synowa będzie mieć dzieci! - odparł Cirneco dell'Etna.

- Juhu to super! - odparła Ashira.

- Super! Jednak będziemy mieć kuzynów! - odparła szczęśliwa BeautyBelle.

- A ja natomiast będę wujem! - odparł Solo, który przytulił się z Rossitą.

Wszystkie pieski się cieszyły.

- Taaa. Super.. Jej. Pfff!!- burknęła Athena.

- O jejku.. Jak się się ... nie cieszę!- warknęła Tetradi.

- Rozumiem Ciebie!-dodała Valka.

- Ej no weź siostra! Nie cieszy cię to że będziesz ciocią? - spytał Solo.

- Ani trochę! Wiesz jakie to męczące mieć szczeniaki?! - odparła Athena

- Ale my sami byliśmy szczeniakami! Nie pamiętasz? - spytał Solo.

- Ej siostra... A pamiętasz naszą zabawę? - spytał pies.

- No pewnie! Prowadź kapitanie! - odparła suczka, która zaczęła się bawić wraz ze swoim starszym bratem.

- Ohh teraz są jak typowe rodzeństwo - odparła Dellicia.

- Racja! - odparł Stefan.

Lecz pieski podsłuchiwała Ariana.

- Hmm... No to nieźle! Idę mamie powiedzieć że Psi patrol wyrusza na wakacje do Szkocji! - odparła suczka, po czym od razu poleciała zawiadomić swoją mamę.

  • Zmiana sceny odznaka Stefan' a

Dilara , Niara , West , Via, Athena , Victoria, Briana i Annie siedziały na dworze .

- Duszno - stwierdziła Niara

- Nooo- potwierdziły dziewczyny oprócz West .

- Serio! To upał !? U mnie w domu dochodzi do 50 stopni ! A tu zaledwie 34 !- powiedziała West

- Serio? - zdziwiły się dziewczyny .

- No ba! - powiedziała West

- A poczekaj ...- powiedziała Annie i podniosła łapę West

- Oki i teraz wiej!- powiedziała Annie

-Co ..?? Aaaaaaaaaaa!!! - powiedziała i zaczęła wiać wiatrem chłodząc dziewczyny.

- Uuu... Dużo lepiej!- westchnęła Athena.

- ANNIE!- warknęła West.

- Co!?- odparła Annie.

- Annie, wiesz, niby fajno, że chciałaś nas ochłodzić, ale jednak to moc. - powiedziała Victoria.

- Ugh! Ok!- burknęła Annie.

- Dzięki! - odparła West.

- Nie ma sprawy! - dodała Victoria.

- No, problemo! - odparła z żartem Dilara.

- Heh! - zaśmiała się Niara.

Chwilę potem wszystkie suczki się śmiały.

  • Zmiana sceny odznaka Niary.

- Ardo, najdroższy. Masz pomysł, gdzie za rok pojechać?- zapytała Tomira.

- Hmm.. Może pokażmy im nasze regiony, najdroższa!- odparł Ardo, po czym pocałował Tomirę.

- Chodź, pomogę Egle w robieniu ziół. Chodź! - zachęciła Tomira.

- Z Tobą to zawsze! - odparł Kugsha.

  • Zmiana sceny znaczek Arda.

- Ok, chodźmy na spacer i weźmy dziewczyny!- powiedział Gray.

- Ok! - odparł Dylan.

- Spoko!- odparł Sage.

- Pasi mi to! - dodał Eco.

- Pójdę z Wami! - powiedział Maximus.

- Ja też! - dodał Victor.

- Ja też pójdę! - powiedział Harry.

- Hej! - odparli Ardo z Tomirą.

- UWAGA!! - krzyknął Marshall, po czym potknął się o latawiec i wpadł na Egle.

- Sorki - odparł Marshall

- Nic się nie stało - zachichotała Egle

  • Zmiana sceny odznaka Egle

Sweetie idzie po sali tronowej.

- Mamo! Wiesz czego się dowiedziałam? - odparła Ariana.

- Oh Ariana. Czyli że jednak masz coś dla mnie - odparła Sweetie.

- Pewnie! Właśnie podsłuchiwałam pieski i zobaczyłam że będą wyjeżdżać do Szkocji.

- A coś jeszcze? - spytała Sweetie.

- Usłyszałam też że Maximus ma nauczyć swojego synka trików szpiegowskich by zostać agentem Psiego patrolu - dodała Ariana.

- Bardzo dobrze. To wysłuchaj mnie uważnie. Ty porwiesz Mufin, a jeśli Maxis zauważy że młoda suczka zostaje porwana, to jego też porwiemy. A na końcu przyjdzie cały Psi patrol i będzie z nim koniec! - odparła suczka rasy szpic.

- Niezły pomysł - odparła Ariana, która chwile później zaśmiała się ze swoją mamą.

  • Zmiana sceny znaczek łapy

- Dobrze Maxis. Tutaj znajduje się miejsce szkoleniowe na prawdziwego agenta - odparł Maximus.

- WOW! Jakie wielkie - odparł podekscytowany Maxis.

- I to jeszcze jak! - odparł gerberian shepsky.

- Dobrze to teraz pokaże Ci triki szpiegowskie - dodał, który szybko przebiegł arenę treningową i to bezbłędnie.

-WOOW! - szepnął Maxis.

- Teraz Twój ruch synu!- odparł z uśmiechem Maximus.

- OK! - odparł szczeniak.

  • Zmiana sceny odznaka Maximusa.

- Jesteśmy!- szepnęła Sweetie.

-Dobrze, czyli ja odwracam ich uwagę, a Ty porywasz Mufin?- zapytała Ariana.

- Właśnie, tak. -odparła Sweetie.

- Juhhu! Pieski zobaczcie zabieram komunikator! - krzyknęła Ariana.

- WRR! Wynocha stąd! - warknął Kaiden.

- Coś mi tu nie gra....- mruknęła Delgado.

- Psst... Dziewczyny, coś mi tu nie gra!- powiedziała cicho Delgado.

- W sensie?- zapytała Sabra.

- W sensie, że myślę, że ona oszukuje, by odwrócić naszą uwagę.- dodała.

- Ma rację!- przytaknęły Niara, West, Dilara, Ashira, Missouri, Storm, Tetradi, Killer, Thunder, Kara, Vitani, Chaaya,

Nagle rozległ się pisk...

- MÓWIŁAM!! - krzyknęła Delgado, po czym po chwili dzięki super szybkości znalazła się przy Sweetie niosącą Mufin.

- TY....- warknęła Delgado.

- Co jest... Sweetie! - warknęła West.

- Mufin? MUFIN! NIE POZWOLĘ CI ODEJŚĆ! - odparł Maxis który błyskawicznie pobiegł ratować Mufin.

- Oh nie! Maxis! - odparła zmartwiona Colette.

- Maxis, błagam Cię! Zostaw to nam! - błagała Colette.

- Przepraszam mamo! Ale są rzeczy ważniejsze! - odparł Maxis, który porywczo rzucił się na Sweetie, po czym suczka rzuciła Mufin.

- RATUNKU! - zawołała zmartwiona Mufin.

- MUFIN! URATUJĘ CIĘ! - krzyknął Maxis, po czym szybko złapał Mufin. Gdy mieli wpaść do morza, błyskawicznie złapała ich Ariana i zabrała do siebie.

- HAHAHAHA! Teraz idziecie ze mną! - odparła suczka.

- NIEEEEEEE! - krzyknęły Victoria i Colette.

- Maxis? Czemu ty to zrobiłeś? Przecież twoja mama bardzo się o ciebie boi - zapytała Mufin.

- Spokojnie. Na pewno coś zaradzimy na to! Wierzę w to! Poza tym jeszcze jej zostały Shiny i BeautyBelle - odparł dzielnie Maxis.

- Ale ty też jesteś jej dzieckiem. I ty się nie boisz bez swoich rodziców? - dodała Mufin.

- Wiem że są ważniejsze od mojej rodziny. A jedynym strachem jest dla mnie to gdy dzieje Ci się krzywda - odparł Maxis.

- Bardzo chcę wrócić to mamy i taty! - płakała Mufin, która przytuliła się do Maxis'a.

Piesek się zarumienił.

- Biednie sceniacki, chyba nikt ich już nie ulatuje! - powiedziała niby ze współczuciem Ariana, po czym zmierzwiła łapą futro na głowie Mufin.

- Ugh..

- Zostaw ją! - warknął Maxis.

  • Zmiana sceny znaczek Ariany.

- Amy! Polecisz ich uratować?- zapytały Colette i Victoria.

- Pewnie! Raz, dwa gotowa do lotu na 102! Sama bym to zrobiła, gdyby to były moje szczeniaki!- odparła Amy.

- Uważaj, kochanie!- powiedział Clif, który przytulił się do Amy.

- Spokojnie

- Ja też pomogę wraz z Gray'em, Ashirą, Solo, Rossitą , Kingiem, Kaiden 'em i Victor 'em. - odparł Maximus.

- Obiecaj mi że będziesz uważać na siebie - odparła zrozpaczona Colette.

- Rossita, dlaczego ty musisz lecieć? - spytała Dellicia.

- Spokojnie, ja znam różne triki wojskowe których nauczyli mnie Solo, Hutch i Athena - wytłumaczyła Rossita.

Wybrane pieski poleciały na misję.

  • Zmiana sceny odznaka Maximusa

Tymczasem w Zamku w Barkingburgu.

- No proszę, proszę. Kogo my tu mamy... - odparła Sweetie.

- No... Widzę nawet że szybciej ode mnie wróciłaś mamo! - odparła zadowolona Ariana.

- Dzięki

- To co z nimi robimy? Wrzucamy do celi? - zaciekawiła się Ariana.

- Wiesz co? Widzę że Maxis niedługo będzie agentem 003, więc mam lepszy pomysł - odparła Sweetie.

- Gdzie idziemy? - spytała Mufin.

- Zaraz się przekonacie! - odparła Sweetie, po czym otworzyła drzwi przez którymi okazał się znajdować podziemny labirynt i wrzuciła do niego pieski, oraz zamknęła wejście do labiryntu.

- Wypuśćcie nas! - warknął Maxis.

- Maxis... ty miałeś szkolenie, tak? - spytała Mufin.

- Oczywiście... musimy tylko znaleźć drogę do wyjścia i chyba to będzie w tą stronę! - odparł Maxis.

  • Zmiana sceny znaczek łapy

Rozdział 2

- Tędy!- szepnęła Amy.

- Ok!- odparły pieski.

Ekran dzieli się na trzy części.

- Ruf, Ruf gogle! - krzyknęli Kaiden, Victor i Maximus.

- Musimy ich szybko znaleźć, bo wieczorem uzgadniamy sprawy w kwestii wyjazdu!- powiedziała Rossita.

- Spokojnie, jesteśmy Psim Patrolem! - odparła Ashira.

-Damy radę!-powiedziała Thunder która ruszyła za chłopakami.

- Dobrze na hasło ,,ratunek" Gray wyrzucasz rakiety z gazem usypiającym. - powiedziała Thunder.

- Się robi.

Pieski szybko wbiegły do sali tronowej.

- Ratunek.- szepnęła Thunder.

- Ruf ruf gaz usypiający! - powiedział Gray, po czym z pieskami szybko włożyli maski gazowe.

Chwilę potem Sweetie z Arianą, które grały w szachy zasnęły.

- Gdzie oni mogą być?- zapytał samego siebie King.

- Ruf ruf gogle! Acha! Rozpoznaj ślady! - powiedział Kaiden.- TAK TO ONI! - krzyknął piesek.

- Czyli muszą być za tymi drzwiami! - powiedziała Ashira.

Po czym lwica otworzyła drzwi.

  • Zmiana sceny odznaka Ashiry.

- Ja chcę do mamy i taty..- powiedziała skomląc Mufin.

- Spokojnie.. Ugh! Tata kiedyś mi pokazał jak on to robi, a teraz nie pamiętam! - odparł rozgoryczony piesek.

Nagle spod warg Maxis 'a wyszczerzyły się kiełki i rozległ się warkot.

- Ktoś tu jest...

  • Zmiana sceny znaczek łapy.

- O nie lasery! - warknął King.

- Aha! - powiedział Solo, po czym przeczołgał się pod laserami.

Zaraz w jego ślady poszli Thunder, Rossita, Amy, Ashira, Kaiden, Maximus, Victor i Gray. Chwilę potem..

- Uff! W końcu! - powiedziała Ashira.

- Nie złe ruchy Rossi, może powinnaś zaciągnąć się do wojska. - powiedziała z uznaniem Amy.

- Och! Dziękuje, ale... nie dzięki. - odparła sunia.

Nagle zza kamiennej ściany rozległ się warkot.

- Są tu!- szepnęły pieski, po czym puściły się biegiem.

- Boję się!- powiedziała Mufin, zbliżając się do Maxis'a.

Nagle dwa potężne ciała powaliły ich! Na początku byli zdezorientowani, ale zaraz do ich nosków dobiegł ciepły i jakże znajomy zapach.

- TATUŚ!! - krzyknęła Mufin, którą ściskał Gray.

- TATULEK! - krzyknął Maxis w objęciach Maximusa.

- Lepiej już chodźmy. - zaproponowała Amy.

- Dobrze.- powiedzieli Maximus, Maxis, Gray i Mufin.

Zaraz ojcowie wzięli dzieci w ząbki i wybiegli z zamku wraz z przyjaciółmi i wsiedli do myśliwca Amy. A dla Sweetie i Ariany czekała nie miła niespodzianka.

- Mmm. mamo?- zapytała sennie Ariana.

- Tak?- odparła sennie Sweetie.

- Co się stało? - zapytała matkę córka.

- Nie wiem..- odparła, ale zaraz jakby w jej głowie zapaliła się lampka i pobiegła do drzwi.

- O NIE!! PSI PATROL!! NIE CIERPIĘ ICH!! - krzyknęła wściekła Sweetie.

- O, nie..- szepnęła Ariana.

- Zabrali szczeniaki! No nic.. Musimy czekać na następną okazje..

- Czyli kiedy mamuś?- zapytała ją córka.

- Na razie w ogóle damy im spokój! UGH! - odparła niepocieszona Sweetie i poczłapała do salonu.

  • Zmiana sceny odznaka Sweetie.

- Są?- zapytała niespokojnie Victoria.

- Właśnie!- dodała zaniepokojona Colette.

- Nie, jeszcze ich nie widzę.- odparła patrząc się przez lornetkę Chaaya.

- Są?- zapytały suczki.

- Ni-- TAK SĄ!! - krzyknęła zadowolona Chaaya.

Chwilę później szybki myśliwiec wylądował.

- MOJE SKARBY!! - krzyknęły Colette i Victoria tuląc się do mężów i dzieci.

Po czym Gray z Victorią i Maximus z Colette się pocałowali.

- AMY! - krzyknął tuląc ją Clif.

- Hej..- odparła ciepło sunia.

- THUNDER! - krzyknął Smav całując ją.

- KASUMI! - krzyknął Victor tuląc Kasumi.

- KAIDEN!

- TIGER BELLE!

Krzyknęły pieski, po czym pocałowali się.

- Hej Ashira!

- Oh. Hej Bites.

- Jesteście! - powiedziała Niara.

- Martwiliśmy się o Was! - powiedziała Miley tuląc Mufin.

- Dobrze, że jesteś braciszku! - odparły Shiny i BeautyBelle tuląc brata.

- Jesteście! Nie długo zebranie! - odparła Dilara.

- Pieski jesteście! - powiedział wybiegając z bazy Ryder.

- No, to coś poróbmy bo nie długo zebranie!- powiedziała Dellicia.

- Jakie zebranie? - spytał Maxis.

- Przekonasz się niedługo. No ale teraz musimy pogadać! - odparła Colette.

Tymczasem w pokoju hotelowym.

- Maxis, czy wiesz jaki byłeś bardzo nieodpowiedzialny?! - krzyknęła Colette.

- Tak wiem... - odparł smutny Maxis.

- Dlatego MASZ SZLABAN na tydzień! - odparła suczka.

- Przepraszam mamo....

Nagle ktoś pukał do drzwi.

- Kto śmie przerywać naszą konwersację? - narzekała Colette.

- Przepraszam że przeszkadzam, ale chcieliśmy o coś podziękować - odparł Gray.

- Oh, witaj Gray - przywitała się suczka.

- Maxis, właśnie chcielibyśmy Ci podziękować za pilnowanie Mufin gdy byliście sami w labiryncie - wyjaśnił Gray.

- Naprawdę? - spytał Maxis.

- No. Nie dałabym sobie rady bez ciebie. Bardzo dobrze znałeś drogę wyjścia i byłeś bardzo pomocny - odparła Mufin.

- WOW! Dzięki - odparł zawstydzony Maxis.

- UUUUUU - odparły Shiny i BeautyBelle.

- Ughhh... I znowu to samo - odparł przygnębiony Maxis.

- No cóż... Nie będziemy przeszkadzać więc żegnam - odparł Gray, po czym poszedł wraz z Mufin.

- OK... Może i byłeś bardzo pomocny... ALE I TAK MASZ SZLABAN! - powtórzyła Colette.

- Oh Colette. Czy nie widzisz jaki dzielny był Maxis? - spytała spokojnie Lady.

- Ale on mógł narazić się na niebezpieczeństwo! - odparła Colette.

- Ty też to robiłaś. I czy kiedykolwiek dałam Ci szlaban? - dodała Lady.

Wtem Colette pojawiły się w głowie wspomnienia, po czym zmieniła decyzję.

- No jasne! Dobrze... Będziesz mieć szlaban na jeden dzień - odparła nadal oburzona Colette.

- Colette - powiedziała nieco zdenerwowana Lady.

- Albo wiesz co? Kara odwołana! - odparła Colette.

- JEEEEJ! - odparł Maxis, po czym przytulił się z Colette. Nagle drzwi otworzył Solo.

- Bardzo przepraszam że przerywam, ale jest już zebranie. Podobno jeden szczeniak trzeciego pokolenia ma dołączyć do Psiego patrolu - dodał Solo, który spojrzał szczęśliwie na Maxis'a.

- Zebranie?! Szybko dzieci, idziemy! - krzyknęła Colette, po czym pobiegła wraz ze swoją rodziną na zebranie.

W bazie Psiego Patrolu...

- Jesteśmy tu pieski by ogłosić dwie ważne sprawy!- zaczął Ryder.

- Pierwsza to jest taka, że będziemy mieli nowego członka w Psim Patrolu.- dodał.

Maximus z Colette czule się na siebie popatrzyli, a potem z dumą na Maxis'a, tak samo zrobili Solo z Rossitą, Ruffy z Dellicią, Stefan z Esmeraldą i Vitto z Lady.

- Za jego szybkie postępy w nauce i za wielką odwagę, podczas porwania Mufin.. Maxis! Będzie nowym członkiem Psiego Patrolu! - krzyknął Ryder.

- Auuu!- zawyły radośnie pieski.

- ROAR! - zaryczeli Bites i Ashira.

- Juhuu! Jestem z Ciebie dumna! - powiedziała Mufin, po czym pocałowała go w policzek.

- Aw.. Dzięki!- odparł zawstydzony Maxis.

Po czym do obroży Ryder przypiął mu odznakę, zachodzące słońce i jego promienie wpadało na parter w bazie.

- Jestem taki jak tata..- odparł zachwycony Maxis.

- Nadal będę udoskonalał Twoje synu szkolenie.- odparł pękając z dumy Maximus.

- Mój mały agent! - powiedziała ze łzami szczęścia w oczach Colette. - Przepraszam, że się zezłościłam,, ale strasznie się o Ciebie bałam! - szepnęła synowi w ucho Colette.

- Brawo! - krzyknęli Hopper i Ally.

- Świetna robota! - krzyknęli Mufin, Scotty, Scott i Miley.

- Jej! - dodał Lucky.

- Gratki! - dodali Fuergo, Junio i Rambo.

- Jesteśmy z Ciebie dumne braciszku! - powiedziały Shiny i BeautyBelle.

- Jej! Brawo! - odparła Holly.

- Ślicznie! Gratulujemy! - pozwiedzały Kundzia i Elżbietka.

- A teraz, sprawa wyjazdu! - oznajmił Ryder.- Lecimy pojutrze rano, zatem się spakujecie. Koniec zebrania.

Nastał poranek . Bumble i Kara spali koło siebie . Obok nich leżeli Johnboy i Sabra

- Pstt.... Be! - szepną Johnboy

- No! - odpowiedział

- Ty też tak się martwisz o swoją - zapytał

- No morze tak trochę - odpowiedział i spojrzał na Karę

- A wiesz że trzeba je ostro pilnować!- dodał Bumblebee.

- Hah! Racja..- szepnął Johnboy, po czym przytulił się do Sabry.

Bumblebee zrobił to samo. Nagle zobaczyli jak Rubble idzie w stronę automatu z chrupkami.

- Rubble, co Ty robisz?!- zapytał zdenerwowany Bumblebee.

- HĘ??!!- zaczął Rubble, ale nie zdążył dokończyć bo wpadł na automat i zbudził wszystkie pieski.

- Rubble?- zapytała Cleo.

- Ups... Przepraszam pieski...- powiedział ze skruchą Rubble.

- Naprawdę? Musiałeś?!- zapytała zła na pieska Delgado.

- No właśnie!- przytaknęły Killer, Valka, Vitani i Tetradi oraz Missouri.

- Oj... Dziewczyny dajcie mu spokój! - powiedziała Rosa.

- Pff... Niech Ci będzie... - odpowiedziała Missouri

- Ok - odpowiedziała z uśmiechem Rosa.

- Lepiej zacznijmy się pakować.- powiedział Killen.

- Ok.- odparły pieski.

  • Zmiana sceny odznaka Killen 'a.

- Ech.. To będą wspaniałe wakacje! - westchnęła Savannah.

- Na pewno, bo będę mógł być z Tobą, kochana!- odparł czule Kaito.

- Wszystko gotowe?- zapytała Zack, wchodząc do pokoju po środku bazy, który jest obok szatni na misje.

- Emm! Tak! - odparła wesoło Savannah.

- No i fajno! - odparł wesoło piesek- A Ty? Pomogłeś jej chociaż?!!- dodał zmieniając ton na ostry i chłodny.

- Tak! Czemu miałbym mojej najdroższej nie pomóc?- zapytał zirytowany Kaito.

- Ugh... Nie ważne! - odparł wymijająco Zack i wyszedł.

- E.. Ok!- odparł mierząc swego przyszłego szwagra wzrokiem Kaito.

- Nie przejmuj się nim kochanie.. On zawsze jest taki.- dodała Savannah.

  • Zmiana sceny odznaka Savvy.

- Nie mogę się już ich doczekać!- krzyknęła radośnie Scotty.

- Noo. ja też! - odparła Kundzia.

- Będzie fajnie!- dodała Sassie.

- A w ogóle to czemu musimy dzień czekać.- jęknęła niezadowolona Beeck.

- Właśnie! - dodała Ally.

- Widocznie po tej akcji Ryder chciał byśmy odpoczęli. - powiedziała Miley.

- Możliwe.- dodała Shiny.

- A tak po za tym ciekawe jak będą wyglądały dzieci naszej cioci!?- powiedział entuzjastycznie Maxis.

- Na pewno będą słodkie..- odparła rozmarzając się Mufin.

- Nie mogę się doczekać, jak urosną i będziemy mogli się z nimi bawić!- dodała Holly.

- Ale Holly ledwo co się o nich dowiedzieliśmy. - dodała ze śmiechem Elżbieta.

- Wiem... Ale i tak się nie mogę doczekać!- dodała wesoło suczka.

- To może się spakujmy?- zapytał Rambo.

- Ok- odparła Ally.

- Dobrze - odparła Mufin.

- Szłaś się pakować młoda damo, co nie? - spytał Maxis, który przyniósł walizkę Mufin z jej rzeczami.

- WOW! Ty na prawdę wiesz o moich rzeczach - odparła Mufin.

- No bo Agent bardzo dobrze pamięta - odparł piesek.

- Chyba zapamiętuje - zaśmiała się Shiny.

- Uhh...

- Dzieci spokojnie! Przecież będziecie się uczyć ortografii - odparła Dellicia.

- Tak wiemy, ciociu - odparła Shiny.

- Bardzo się cieszę - odparła Dellicia.

- Ej, my idziemy po zioła do lasu! Idziesz z nami?- zapytała Tomira.

- No? Idziesz z nami?- zapytała Cleo.

- Em...- zaczęła Dellicia.

- Prosimy!- dodała Milena błagalnie.

- Właśnie!! - dodała Egle.

- Nom.. Plis!!- dodała Slavia.

- No dobra!- dodała pogodnie Dellicia.

  • Zmiana sceny odznaka Dellici.

Suczki wychodzą z bazy i idą do lasu. Po godzinie wędrówki są głęboko w lesie.

Początek muzyki: Slavic music Seredina Zimy

Od razu sunie poszły. Tomirze, Cleo, Egle, Slavii i Milenie las przypominał ich słowiańskie lasy, po których chodziły w dzieciństwie. Dellicia też była zachwycona. Tomira lekko pochyliła się i delikatnie łapką wzięła potrzebne zioło. Wstała obróciła się i zamknęła jej piękne ciemno- złote oczy!Wsłuchała się w cichy szmer wody, wiatru i śpiewu ptaków. Lecz znowu zaraz je otworzyła i poszła niczym rusałka dalej. Tymczasem Cleo też niczym rusałka chodziła i zrywała potrzebne zioła. Nagle... przystanęła, ponieważ zauważyła cudny kwiat jaki z Tomirą mogły tylko spotkać u siebie w domu...... Do ślicznych oczu suczki napłynęły łzy i postanowiła zerwać go, a potem pokazać najlepszej przyjaciółce. Egle to samo wykonywała to zrywała jagody, to jakieś potrzebne zioła, wykonywała to w wielkim skupieniu i zarazem harmonii. Slavia też niczym rusałeczka chodziła i zrywała zioła, czuła się świetnie... Jej też śliczne oczy były pełne blasku radości! Zrywała delikatnie zioła i zarazem z ogromną radością. Milena też poruszała się jak rusałka tylko, że poszła bardziej nad rzekę gdzie latały ważki. Zadowolona sunia oglądała małe stworzonka fruwające nad czystą i bystrą rzeką. Po czym pochyliła się i zerwała zioło. Jej cudne turkusowe oczy biły blaskiem radości. Dellicia mimo wielu niepewności zrywała zioła i robiła to dobrze.. W końcu po godzinie spotkały się nad średniej szerokości, czystą i wartką rzeką. Słowiańskie serca słowiańskich suczek przepełnione były radością. Nawet Dellicia była zadowolona. W tle było słychać delikatny szum rzeczki, śpiew ptaków. A do ich nosów docierał zapach letniego lasu i rzeki.

- I jak?- zapytała Tomira Dellicię.

- Było świetnie!- odparła Dellicia.

Koniec muzyki. Początek muzyki: Slavic Music Slava Moy Brat

- Tomira...- zaczęła Cleo.

- Tak?- zapytała Tomira.

- Spójrz.. - powiedziała sunia po czym wysunęła kwiatek.

Oczy Tomiry zalśniły! Wiele wspomnień jej zaczęło pędzić po głowie. To był ten sam kwiatek, z których mają wraz z Cleo wianki na głowie.

- Nie możliwe..- dodała pogodnie suczka rasy Wilczak Saarloosa.

- A jednak.- odparła jej przyjaciółka.

- Możemy jeszcze tu chwilę zostać?- zapytała wpatrzona w rzekę Milena.

- Pewnie. - odparły suczki.

Zaraz na polankę wbiegła Samira.

- Sami?!- zapytała zdziwiona Milena.

- Tak... Sorki, ale Ryder, poprosił mnie o pomoc na górze i to za długo potrwało oraz zapomniałam totalnie o zbieraniu ziół.. I jeszcze chwilę zrywałam zioła, dlatego się spóźniłam..- wysapała Samira.

- Nie no spoko. - odparła Dellicia.

- Nie musiałaś. - dodała przyjaźnie Egle.

- No co Ty?! To byłoby nie fair! - zaprotestowała Samira.

- Jak uważasz.- dodała Tomira.

  • Zmiana sceny znaczek Tomiry.

- Prawie gotowe. - powiedziała Victoria.

- Pomóc Ci najdroższa?- zapytał Gray wchodząc do pokoju po środku bazy.

- Oczywiście. - dodała czule suczka, po czym go pocałowała.

  • Zmiana sceny odznaka Gray 'a.

Szasta krzątała się na dole, by wziąć rzeczy.

- Hej Szasta!- odparł bardzo ciepło i czule Vestern.

- O! Hej kowboju!- zażartowała suczka.

- I jak tam? Pakujecie się? - spytała z podnieceniem Ashira.

- Ashira?! - odparły pieski.

- Po prostu chciałam sprawdzić co tam u was - wytłumaczyła lwica.

- Ale no cóż... jak chcecie to nie będę wam przeszkadzać! - dodała Ashira, po czym odeszła.

  • Zmiana sceny odznaka Ashiry

- Jestem dobry we flirtowaniu z Mufin, zaufaj mi sis! - odparł Riverdale do Rainbow

- OK... - odparła znudzona Rainbow, po czym jej brat podszedł do Mufin.

- Witaj Mufin! - przywitał się piesek.

- O! Cześć Riverdale, co tam porabiasz? - spytała Mufin

- Właśnie się przechadzałem po Psim patrolu i jak widzisz natrafiłem na ciebie... Patrz, samolot! - odpowiedział Riverdale.

- Gdzie?!

- Dobrze, popchnij mnie! - szepnął Riverdale do Rainbow.

- Jak sobie życzysz.... - odparła Rainbow i popchnęła River'a do Mufin.

- Ałć! - odparła Mufin.

- O matko! Bardzo Cię przepraszam, to było niechcący... - dodał

- Wybaczam Ci, ale czy mógłbyś zejść ze mnie? - spytała Mufin.

- Dobrze, ale niestety noga mi się przyczepiła do trawy - kłamał piesek.

- Mówię "zejdź ze mnie!" - dodała nieco zirytowana suczka.

- ZŁAŹ Z NIEJ! - krzyknął Maxis, po czym rzucił się na Riverdale'a, po czym wygrał Maxis.

- Przyczepiła Cię trawa, co? - odparł Maxis, powalając Riverdale'a.

- A ja Ci mówiłam że nie poderwiesz Mufin - odparła Rainbow.

- RAINBOW! - warknął River.

- Odczep się od niej! - wtrącił się Rumber.

- Zamknij się! To moja młodsza siostra i ja mogę jej rozkazywać! - warknął Riverdale.

- DZIECI! JUŻ IDZIEMY! - krzyknęła Mishka

- MAMO, TATO! Riverdale mi znowu rozkazuje! - poskarżyła się Rainbow.

- RIVERDALE! CZY TO PRAWDA?! - spytał wściekle King.

- CO?! - zdziwił się Riverdale, po czym zrzucił z siebie Maxisa.

- Maxis? Wszystko dobrze? - spytała Mufin.

- Tak... wszystko w porządku - odparł Maxis, który szybko wstał z Ziemi.

- Sam słyszałeś! - dodał Rainstorm, który tak samo był zły.

- Chyba Ci coś mówiłem, synu... - odparł King.

- Tak wiem... Przepraszam - odparł sarkastycznie piesek.

- Nie mamy czasu na rozmowy! Będziemy już lecieć - dodała Mishka.

  • Zmiana sceny odznaka Mishki

- Witajcie pieski! Chciałbym ogłosić że będziemy lecieć do Szkocji - odparł Ryder.

- JEEEEEEEEJ!!!! - krzyknął prawie cały Psi patrol.

- Tym razem polecimy samolotem wynajętym przez Lady i Vitta - dodał chłopiec, po czym pieski weszły do samolotu.

- WOW! Jak tu pięknie - odparły pieski.

- Witajcie wszyscy! Mówi do was Rossita, wasza dzisiejsza sterwardessa - odparła przez mikrofon Rossita.

- Witam was na naszym pokładzie. Opowiem wam dzisiaj o samolocie zanim wystartujemy.

- Samolot będzie prowadził Maximus, przez to że Colette by się bała tego gdyby Solo prowadził samolot - odparła żartobliwie suczka.

- Heh... moja krew - odparł Hutch.

- Hahahahahahaha - zaśmiały się pieski.

- HEJ! - krzyknął nieco obrażony Solo.

- Bardzo przepraszam Cię Solo, ale tu Colette decyduje - przeprosiła Rossita.

- A o wyglądzie samolotu powiem już teraz.

- Zatem macie tutaj wiele pokoi jednorodzinnych, łazienka ma dużo kabin i jest bardzo dobrze sprawdzona. Jest także kuchnia, w której gotuje mój tatuś: Vitto i oczywiście mój braciszek: Stefan. Jest także apteczna i wszystko w razie nagłego wypadku. - odparła stewardessa.

- Ale teraz prosimy zapiąć pasy i siedzieć na fotelach. Podczas lotu samolot będzie sterowany autopilotem - wtrąciła się Colette.

- I życzymy miłej podróży! - odparła Shiny.

- Tobie nawzajem, Shiny - odparł Rainstorm.

- Uuuuuu - strącił się Riverdale, którego Rainbow uderzyła w policzek.

Samolot wystartował.

Rozdział 3

- Ale on nie jest ponaddźwiękowy czy świetlny?- zapytał Hutch.

- Nie, raczej... Zapytam Lady. - odparł Solo.

- Lady!! Czy ten samolot jest ponad świetlny lub ponaddźwiękowy?!- zapytał Solo.

- Tak, a co?- odparła ciepło Lady.

- Nic, nic. - dodała z uśmiechem pod nosem Solo.

- O, nie... Nie, nie, nie! Ja wysiadam!! - odparł panikując Hutch.

- Spokojnie dziadku! To tylko zwykły żart! - odparła Rashta.

- Coooooooo?! - spytał Hutch.

- Hahahahahahahahaa! Nieźle Ci idzie, Rashta! - odparła Athena.

- Słuchajcie mnie! Jeśli jeszcze raz mnie tak nabierzecie, to już nigdy nie powrócicie do swojego świata w którym teraz jesteśmy! - warknął Hutch.

- Tato... Spokojnie... Przecież nie zabiłbyś swoich własnych dzieci - uspokajał go Solo.

- Dobrze... No dobrze! Bo i tak Sweetie by była wściekła - dodał nieco zaspokojony Hutch.

  • Zmiana sceny odznaka Hutcha

- Colette wiesz co? Myślę że niepotrzebne są te kabiny pokojowe - odparł Stefan.

- A niby czemu tak uważasz? Przecież wszyscy dobrze się bawią! - odparła Colette.

- Ale i tak będziemy lecieć gdzieś 3 godziny, więc nie będziemy musieli iść spać - dodał Stefan.

- A gdyby ktoś chciałby się zdrzemnąć? - spytała Dellicia.

- Ehh... no dobra dziewczyny, jak chcecie - odparł Stefan, po czym sobie wyszedł.

  • Zmiana sceny odznaka Stefana

Szczeniaki bawiły się w pomieszczeniu zabaw, a Riverdale grał sobie na komputerze.

- Hej bracie? Dasz mi pograć? - spytała Rainbow.

- NIE! Bo nadal jestem na ciebie zły!

- No co? To ty rozkazywałeś Rainbow, bo jesteś jej starszym bratem - odparł Rumber.

- Ty się nie wtrącaj! To nie twoja sprawa! - odparł chamsko River.

- Matko, no daj jej pograć na tym durnym komputerze! - wtrącił się wściekle Rainstorm.

- Matko, no kolejny półgłówek przyszedł! - odparł Riverdale, nie patrząc na komputer.

Rainbow korzystając z okazji skradła się do komputera, po czym inne pieski przyszły.

- Hej zaraz... RAINBOW! - krzyknął Riverdale, który spojrzał na Rainbow.

- Jeeej! - odparły pieski, które patrzyły na zwycięstwo Rainbow w pewnej grze.

  • Zmiana sceny znaczek łapy

- Jej! To najpierw co!?- zapytała podekscytowana Tomira.

- Najpierw Londyn!- odparła dumnie Englee.

- UU! To fajno!- odparła Shiraz.

- Aa! Jestem zmęczona, może lepiej udać się do pokoi?- powiedziała Ashira

- Masz rację - odparł Bites.

- OK... Ja zatem będę oglądać z siostrami widoki z samolotu - odparła Wixy.

  • Zmiana sceny odznaka Bites'a.

Nagle podczas lotu w tle zaczęło grzmieć. 

- O nie będą turbulencje. - powiedziała zmartwiona Slavia.- Ja lepiej pójdę do kabiny pilotów. - dodała Amy.

- My z Tobą!- powiedziały Aurora i Timber.

Trzy suczki poszły i zapukały do kabiny, drzwi otworzyła im Rossita.

- Ross, możemy pogadać?- zapytała Amy.

- Pewnie! - odparła Rossita. Po czym wyszła z kabiny personelu.

- Wiesz o tej burzy?- zapytała Tiger Belle.

- Jakiej burzy?- zapytała marszcząc czoło Rossita.

- Czyli, nie...- dodała Aurora.

- JEEST!! - nagle krzyknął ktoś z pokoju.

- Kto to!?- zapytała zdziwiona Rossita.

- Rusty..- dodała zawieszając głos Aurora.

- Idę do niego. Pewnie ma na radarze, o jakim nasileniu może to być burza!- dodała Amy, po czym pobiegła.

  • Zmiana sceny odznaka Amy.

- Rus!?- powiedziała Amy otwierając drzwi.

- O hej! - odparł Rusty z Sally.

- O cześć!- dodała pogodnie sunia. - Co wiesz o tej burzy?- zapytała sunia.

- O burzy!? Ach.. tak! Racja! Przecież przez to krzyknąłem z radości. - powiedział Rusty. - Ruf, ruf radar! Ooo - dodał piesek zawieszając głos.

- Co jest!?- zaczęła z pośpiechem Amy.

- Mogą być silne turbulencje, wynika też, że będą straszne wyładowania, nie wiem, czy nie będziemy musieli wylądować na postój.. - dodał cicho Rusty.

Nagle w pokoju zrobiło się jasno, po czym niebo rozerwał straszny huk. Nagle do kabiny wbiegł zmartwiony Clif.

- Amy.. Najdroższa tu jesteś. Martwiłem się o Ciebie! - powiedział Clif.

- Aw!! Nie ma o co!- odparła Amy. - Idę ostrzec Maximusa, o burzy, Rusty! Idziesz ze mną! - dodała po wojskowemu Amy. Po czym Clif, Rusty i Sally ruszyli za nią.

  • Zmiana sceny odznaka Rusty 'ego.

- O! Już są!- krzyknęła z radości Rossita.

- I..- zaczęła Timber.

- Złe wieści..- dodała grobowo Amy.

- Spoko, idę do Maximusa. - dodała także poważnie Rossita.

Suczka weszła do kabiny, zaniepokojony piesek pokiwał głową.

- Jeszcze nie wie. - dodała sunia.

- Oki. - powiedziała Amy.

- Chodźmy do kabiny. - powiedział Clif po czym odszedł z Amy.

- Ja pójdę do Sage 'a. - powiedziała Aurora i poszła.

- Ok! A ja do mojego Kaiden 'a!- dodała Tiger Belle.

- Hmm.. Może ja spytam się o autopilota, by Maximus mógł z Colette wypocząć, ja z Solo i Dellicia z Ruffy 'm. - szepnęła Rossita.

Sunia poszła pogadać z Maximus, piesek zgodził się, ale miał jedno ale....

- Ale, kto poprowadzi samolot, przecież burza zaczęła się to niebezpieczne dla autopilota!- dodał Maximus.

- Hmm.. A ten człowiek co nam pomaga, ponoć to pilot!- powiedziała Rossita.

- Może..- dodał Maximus. - Leć po niego, a potem idź do Solo. - powiedział ciepło Maximus.

  • Zmiana sceny odznaka Maximusa.

- W końcu spoczynek. - odparła zrelaksowana Thunder.

- Tak..- dodał Smav.

Nagle Rossita zaczęła przemawiać.

- Uwaga! Podaję ogłoszenie! Tutaj wasza stewardessa i właśnie informuję że jesteśmy już blisko lotniska. Dlatego proszę szykować się do opuszczenia samolotu i pożegnania naszej podróży, która dobiegła końca! - odparła Rossita.

Wszystkie pieski wyjmowały walizki, szykując się do wyjścia.

- Juhuuu!!! - krzyknęła Kiltt.

- Już będziemy na miejscu! - dodała Polanie.

Samolot już powoli zbliżał się do lądowania. Gdy samolot już wylądował, to pieski od razu wyszły z samolotu.

- No to witam w domu! - odparła Kiltt.

- WOW! Jak tu pięknie, siostro - odparła Englee.

- Szkoda że mama nie może tu być. Chętnie by zobaczyła ponownie Szkocję z nami - odparła Wixy.

- Ale przecież, jesteśmy teraz w Londynie, zatem możemy ją odwiedzić!- dodała rezolutnie Englee.

- No... Racja! - odparła Ashira.

- Proszę wsiadać! - odparła Englee i obok niej samodzielnie nadjechał autobus.

- WOW. To tak wyglądają angielskie autobusy! - odparła Mufin.

Wszystkie pieski wsiadły do autobusu, a Ashira założyła okulary przeciwsłoneczne, wyglądające jak ary żółto-skrzydłe. Po wejściu do pojazdu, pieski od razu zaczęły zwiedzać Londyn.

- Hej! Czy wiecie gdzie jest Ashira? - spytał Bites, po czym z za szyby, z góry Ashira pomachała do niego łapą.

- ASHIRA?! - spytał Bites.

- MISHKA?! - spytał jednocześnie King.

- Spokojnie. I tak nikt nie będzie się skarżył - zaśmiała się Ashira.

- No bo lwy są najbardziej szanowane w Anglii - odparła Kiltt.

- Jeeeeeeest! - zaśpiewała krótko Rainbow.

- Nie no, nawet Rainbow - zaśmiał się King.

- UU! To London Eye!!- krzyknęła Dilara.

- Woow! - powiedziała reszta Psiego Patrolu.

Nagle z góry ,,Piętrusa" wyskoczyła Englee w czapce strażnika spod pałacu Buckingham.

- Wow! - powiedziała Tomira.

- Fajna czapka! - powiedziała Wixy.

- Dzięks! - odparła Englee.

- A mamy hotel zarezerwowany?- zapytała Noemi.

- Mhm! Ja to zrobiłem. - powiedział Diego. - Oczywiście mimo, że obydwaj jesteśmy bardzo bogaci, złożyliśmy się z Gray 'em. - dodał po czym przybili piątkę.

Gdy pieski stały przed zamkiem, nagle nadjeżdżała karoca, która wiozła Królowę.

- UCIEKAĆ! - krzyknął Bites, po czym Pieski zbiegły z drogi. Gdy karoca zbliżała się w stronę Mufin, to na szczęście Maxis szybko zabrał Mufin na bok do jej rodziny. Z karocy wysiadła Królowa Elżbieta II wraz z jej pupilem: Brittie.

- WOW! Jaka ona bogata - odparła Shiny.

- MAMO! - podekscytowała się Englee, po czym przytuliła swoją mamę.

- Oh witam Englee. Widzę że przyprowadziłaś ze sobą swoich przyjaciół - odparła Królowa.

- Pewnie chcecie zwiedzić zamek, co nie? - spytała Elżbieta II.

- Spokojnie, ja to zrobię - odparła Brittie, po czym poprowadziła grupę piesków po Pałacu.

Pieski szły przez prestiżowy korytarz . Na ścianach wisiały obrazy z złotą ramką. Podłoga lśniła w blasku słońca. W środku była fontanna.

- Wooow.- szepnęły pieski.

- Heh.. Widzę, że przypadł Wam do gustu!- dodała ze śmiechem Brittie.

- Jest.. Jest świetny!- dodała z zapałem Roxy.

- Racja.- przytaknęły Victoria, Vivienne, Velari, Colette, Rossita, Briana, Dellicia, Casandra, Annie, Shada, Nytrae i Zuzia.

- Fajnie tu byłoby spędzić chociaż noc.- powiedział Power.

- No!- przytaknęła z entuzjazmem Twister.

- Hm....- zastanowiła się Brittie.

- Hotel może poczekać!- powiedział Gray.

- Właśnie!- przytaknął Sage.

- To co?- zapytał Phoenix z entuzjazmem.

- Ok. Tylko zapytam się królowej!- odparła żwawo Brittie.

- Jej! Noc w pałacu Buckingham!- odparła zachwycona Kunegunda.

- Ciekawe prawda moje drogie. - powiedziała Aldona.

- A co z pokojami?- zapytała Coral.

- Ja nawet mogę spać na podłodze.- rzuciła Valka.

- Mi też to obojętne.- przytaknęła Tetradi.

- Nam też.- dodały Killer, Missouri, Tomisa, Vitani, Delgado, Chaaya, Shiraz, Slend, Chiro, Danger, Dilara, Lynx i Storm.

- Ja będę tam gdzie Clif.- powiedziała Amy.

- Nom. Ja tam gdzie Kaiden.- dodała Tiger Belle.

- Ja mogę nawet na w najcieplejszym pokoju, byleby z Harry 'm. - dodała bardzo czule Viki.

- Ze Smav 'em.- dodała z ekscytacją Thunder.

- Blisko East 'a nie zaszkodzi..- dodała z rumieńcami West.

- Uuuu.-powiedziały pieski.

- Wrr.....- warknęła West.

- Spokojnie. Każdy będzie miał swój własny niesamowity pokój, zmieścicie się. - dodała Brittie.

Pieski rozgościły się ,ale tymczasem...

-JUHUUUUUU DAJESZ BEECK!!!- skandowały szczeniaki. Sama Beeck kręciła pętle wokół fontanny swoim camaro.

- Dzięki!- odparła sunia, po czym wykonała jeszcze jeden zapierającą dech w piersiach pętlę.

- To jest klawe! - krzyknęła zachwycona Kiki.

- No, ba! Pewnie, że tak!- dodała zachwycona Spring.

- Musisz mnie kiedyś tego nauczyć!- dodała z podziwem Junio.

- Ale.. Junio to niebezpieczne..- powiedział nieśmiele Fuergo.

- Niby czemu!?- zapytała Junio.

- No właśnie! Nie bądź taki strachliwy! - zaśmiała się Rashta.

- NIE JESTEM STRACHLIWY! - warknął Fuergo.

- Matko... spokojnie! - odparła Rashta.

- Rashta ma rację - odparł Rumble.

- Hej, słuchajcie! A może zwiedzimy Big Ben? - spytała Rainbow.

- Dobry pomysł! - odparł Rumble.

- TAAAAK! - odparła Miley.

- Zgadzam się! - odparł Scott.

- W sumie dobry pomysł, ale kto będzie nas pilnować? - spytał Rainstorm.

- No oczywiście ja! - odparła Englee.

- I ja! - odparła Ashira.

- Czyli że znowu będą nas pilnować?! - narzekał Maxis.

- Taki mamy los - odparła Shiny.

- Ej, zabieramy pieski?- zapytała Ashira.

- Oki!- odparła Englee.

Pieski zaczęły zwiedzać Big Ben. Niebo zaś zaczęło przybierać trochę już żółto- pomarańczową barwę. Englee najpierw oprowadziła ich w okół parlamentu i później w planach miała pokazać im Big- Ben od zewnątrz. Englee w głębi ducha bardzo się cieszyła, że może pieskom pokazać Big- Ben dzień przed remontem.

- Woow! Jest ogromny!- powiedziała Victoria.

- Popatrz mamo! Jest taki, taki... duży! - pisnęła z zachwytem Scotty.

- Owszem, kochana. - dodała ciepło Victoria.

- Dobrze, że mogę być tu z Tobą!- powiedziała Victoria całując w policzek Gray 'a.

- Ja też!- odparł Gray odwzajemniając czynność, po czym poszli oglądać parlament.

- Fajnie tu być.- powiedziała Dilara stojąc przed parlamentem.

- Zwłaszcza z Tobą!- powiedzieli Killen i Zorro.

- Wrrr.- warknęła sunia, jakby coś podejrzewała.

-Oj, Dilara! Nie bądź taka- powiedziała ze śmiechem Via.

- Vi!!- powiedziała zdziwiona sunia.

- Patrz, najdroższa!- odparł nagle Arctic przytulając Vię do siebie.

- Jest cudny, wiem.. Ach jeszcze ładnie Tamiza wygląda..- szepnęła rozanielona Via.

Po czym pocałowali się.

- Wow! Anglia jest zupełnie inna niż Zatoka!- szepnęła Tomira.

- Racja.- przytaknęła Cleo.

- Ślicznie tu.- dodała rozmarzona sunia.

- Owszem.

- Co tam? Hej śliczna!- powiedział Ardo, po czym podszedł i pocałował Tomirę.

- Aww! Jest ok! Mówiłyśmy o tym, że tu jest inaczej niż w Zatoce, ale pięknie!- dodała w objęciach Arda Tomira.

- Ugh!! Te całusy!! Ble!!- warknęła w grymasie Tomisa.

- Co jest?- zapytała Chaaya.

- Te całusy doprowadzają mnie do szału!!- powiedziała Tomisa.

- Spoko, nie tylko i Ciebie.- dodała Chaaya.

- Dzięki.- odparła bardziej wyluzowana Tomisa.

- Nie ma sprawy!- odparła Chaaya i puściła do niej oko.

Samira chodziła oglądając do parlament, to kierując wzrok na przeciwko, gdzie było London Eye. Nagle..

- Oj!- krzyknęła zawstydzona Samira, ponieważ styknęła się z Barnimem nosami. Mimo to oblał je rumieniec, a w głębi serc byli zachwyceni.

- Nic się nie stało.- odparł ciepło Barnim.

- Dzięki.- dodała rumieniąc się Samira.

Slavia, razem z Englee, Wixy, Polanie, Francie i Russie 'm. Oglądali śmiejąc się.

- Ej, zrobimy sobie selfie?- zapytała Wixy.

- Świetny pomysł!- odparła Slavia.

- Ktoś ma selfie stick?- zapytała Slavia.

- Ja mam!- odparła Francie z francuskim akcentem.

- Świetnie!- odparła Polanie.

- Ej, gdzie jest Kiltt?- zapytała Englee.

- Pewnie z Germae 'm.- dodała Wixy.

- Pewnie, tak!- na potwierdzenie powiedział Russie.

- Macie rację. - powiedziała Englee.

Po czym Francie wzięła telefon, włożyła do selfie- sticka, uniosła do góry i razem z zgromadzonymi pieskami zrobili sobie selfie.

- Fajne!- powiedziała z podziwem Polanie.

- Wyszliście! Cudnie!- powiedziała Francie.

- Dobrze, że nie musiałam wkładać sukienki!- zażartowała Wixy.

- Ty! To nie jest zły pomysł!- powiedziała olśniona Englee.

- O,nie! Nie, nie, nie!- odparła Wixy.

  • Zmiana sceny odznaka Wixy.

- Pierwszy dzień i już jest super!!- zawołała z radości Mja.

- A czemu miałoby być źle?- zapytała rezolutnie Noemi.

- Nie wiem.- dodała ze śmiechem Mja.

- Ciekawe czy będzie jakaś misja?- zapytała siostrę Mja.

- Może?- odparła Noemi.

- O czym gadacie?- zapytali nadchodzący Hope i Eco.

- Czy będzie jakaś misja!- odparła Mja.

- Hmm.. Sama nie wiem!- odparła Hope.

- Ciekawie by było. - odparł Eco.

- Dobra, widzę, że gołąbki potrzebują prywatności, zatem się zmywamy. Chodź, Mja!- powiedziała Noemi.

Po czym dwie suczki rasy Akita odeszły.

Hope i Eco siedzieli wtuleni w siebie na chodniczku, na moście. Nagle Eco, jęknął.

- Co jest kochanie?- zapytała zmartwiona Hope.

- Ktoś zaśmiecił Tamizę...- warknął Eco.

- Ugh!!- odparła w odpowiedzi zezłoszczona Hope.

- Wnerwia mnie to!- dodał.

- Może powiedzmy to Rocky ' emu?- zapytała Hope.

- Świetny pomysł!!! Nie wpadł bym na to.- powiedział z uznaniem piesek.

- Wpadłbyś, wpadł.- powiedziała zarumieniona Hope, po czym pocałowała Eco.

Alaska, Matt, Thunder, Smav, Viki, Harry, Kazimierz, Aldona, Bites, Ashira, Flesh i Rita. Zwiedzali parlament i się umówili iż spotkają się na moście.

- Romantycznie tu, prawda?- zapytał Harry.

Tak!- odparła czule Viki.

Harry pocałował Viki, a ta go miłośnie łapką odepchnęła, piesek wpadł na Maxa z Lucy, tamci styknęli się nosami, co im nie przeszkadzało, bo byli parą.

- Sory..- powiedział Harry.

- Spoko!- odparł Max.

- Jest w stu procentach, Ok!- powiedziała Lucy.- Po za tym, to mój najlepszy i najukochańszy piesek. - dodała Lucy, po czym schyliła się i pocałowała w nosek leżącego jeszcze Maxa, tamten się zarumienił. Po czym Viki skoczyła na Harry' ego i go pocałowała.

- Achh. Moja!- powiedział Harry.

Nagle.. Jakiś rolkarz wpadł na East 'a z West.

- Sory..- odparł ze skruchą Anglik, po czym odjechał.

Wywrócił dwa pieski, zostawiając je w stykającej się nosami pozie.

- UU.. West! Kiedy wesele?- zapytał z żartem Mike.

-Nom. właśnie kiedy?- dodała z żartem Kasumi.

- Pieski.. To tylko mój przyjaciel..- szepnęła zarumieniona West, ukrywając radość.

- Chyba coś więcej niż przyjaciel.- szepnął Volvo do ucha Brooklyn.

- Hi hi.- zaśmiała się Brooklyn.

- Miłość rośnie w okół nas! Tra - la la la la!!- zaśpiewał Obi.

Juka posłała mu pełne miłości rozbawione spojrzenie.

- Fajne nuty!- zaśmiała się Shiraz.

- Ach!! Lubię tą piosenkę odparła Rossita tuląc się do Solo.

-Sory.- powiedział East.

- Nic się nie stało. - dodała ciepło West.

  • Zmiana sceny znaczek West.

Ashira i Bites szli sobie razem. Niektórzy ludzie z przerażeniem patrzyli na lygrysa. Jednak i Ashira i Bites byli zachwyceni. Ich serca szalały.

- Huh..Ładnie tu.- powiedziała cicho Ashira.

- Owszem.- powiedział rumieniąc się Bites.

- Ashira ja....- zaczął pewny siebie Bites.

Lecz jak na złość pod łapy wpadł mu Xander.

- Xander?- zapytała Ashira ze zdziwieniem.

- Błagam! Bites! Muszę biec!!- wysapał Xander.

-Em... Czemu?- zapytał Bites wstając.

- Ona! - krzyknął Goldador wskazując łapą na wściekłą Tetradi.

- Błagam!! Ukryj mnie!! To wariatka!- dodał Xander chowając się za Bites 'a.

- Ale.. Ja nie mogę jej skrzywdzić.- powiedział Bites.

- Właśnie. Ale porozmawiamy z nią. - dodała Ashira.

- Dzięki.- powiedział Xander.

- AA!- krzyknął Xander gdy zobaczył Tetradi biegnącą w ich kierunku.

- Stój!- powiedziała Ashira.

- Nie mogę Ashiro. Co...UGH! Gdzie on jest!? Prawie go miałam!!- warknęła Tetradi.

- A co poszło?- zapytał Bites.

- Jakieś kwiaty mi dawał!!- warknęła Tetradi.

- To chyba dobrze... Tak?- dodała nie pewnie Ashira.

- Nie!- odpowiedziała Tetradi.

-Mogę wyjść?- zapytał Xander.

- Tak.- powiedział Bites.

- Oby to mi się zdarzyło ostatni raz!!- warknęła Ashira, po czym odeszła.

- Dzięki. - powiedział Xander, dając pełne wdzięczności spojrzenie.

- Hah! Nie ma za co.- odparła ze śmiechem lwica.

Po czym piesek pobiegł w stronę grupy.

- To co chciałeś mi powiedzieć?- zapytała Ashira.

- Nie ważne.- mruknął zawiedziony Bites.

- Oo.. ok.- dodała zawiedzionym głosem Ashira.

  • Zmiana sceny odznaka Ashiry.

- Cudownie tu! Prawda?- zapytała Alaska.

- Pewnie, że tak, ale Ty piękniejsza!- odparł czule Matt.

- Aww.- powiedziała Alaska.

- Ciekawe jak będzie wyglądać dom Angusa?- zapytał Matt.

- Hmm.. Ryder nam nic nie pokazywał, więc nie wiem.- dodała zamyślona Alaska.

- Może go zapytamy jak wrócimy do Pałacu?- zapytał Matt.

- O czym gaworzycie?- zapytała Nora.

- Można dołączyć?- dodał Ice.

- Pewnie!- odparła zadowolona Alaska.

- To świetnie.- powiedziała Nora.

- Za godzinę wracamy. - odparł zasmucony Ice.

- Och.. Szkoda.- jęknęli Matt z Alaską.

- No właśnie, trochę szkoda, ale jeszcze jutro będziemy zwiedzać Londyn.- powiedział Ice.

- W sumie racja.- dodała Nora.

Nagle do par podeszła Avery z Deve, Strawberry, Saitina, Shira.

- O! Avery!- krzyknęła z radości Nora.

- Hej! Właśnie skończyłyśmy oglądać Parlament. - dodała Avery.

- Był super!!- powiedziała Deve.

- No jasne, że był!- powiedziała Strawberry.

-No ba był extra! - dodała Shira

- Skoro za godzinę... - spróbowała powiedzieć Alaska

- 47 minut - poprawił ją Ice patrząc na Big-ben'a

- No ok. Skoro za 47 MINUT musimy wrócić, może jeszcze pozwiedzamy trochę Londyn wieczorkiem? - dokończyła Alaska

- TAAK! Londyn nocą jest jedną z najpiękniejszych rzeczy, które moglibyśmy tu zobaczyć! - krzyknęła Strawberry

- zgadzam się! - krzyknęła reszta piesków

Matt wyjął troszkę zmiętoloną mapę Londynu - Ok jesteśmy tu, jeżeli wsiądziemy do tramwaju za dziesięć minut, co wy na to żeby przejść się po Tower Bridge? Po drugiej stronie też jest przystanek. Wrócimy akurat! - dodał

- Mi się ten plan podoba - powiedziała Deve

- Mi też - dodała Saitina

- Oki - Odparli Ice, Avery, Strawberry, Shira, Nora i Alaska

- Dobra... Teraz trzeba tylko przejść przez tą ulicę... - powiedział przyciszonym głosem Matt

- A co to za problem? - odparła z lekką irytacją w głosie Shira

- Eee... To że teraz nie jesteśmy w zatoce przygód, tylko w Londynie - Odparł Matt

Wszystkie pieski popatrzyły na pięcio-pasmową ulicę z korkiem, wszystkie auta trąbiły. Skutery przedzierały się między ciężarówkami, a pieszych było jak mrówek.

- Aaa... - powiedziała Shira

EKRAN SIĘ ŚCIEMNIA

Pieski ruszyły w stronę ulicy

- No ale gdzieś musi być jakieś przejście! - powiedziała Strawberry

Pieski ruszyły. Po chwili znaleźli znak z przejściem dla pieszych

- TAAK! - krzyknęły pieski

Alaska ruszyła w stronę ulicy, za obrożę złapał ja Matt

- Eee... Matt?- zapytała

- Patrz - odpowiedział

Pieski popatrzyły się na "przejście". Było zagrodzone autami.

- NIEE! - warknęła Deve

- Patrzcie! - powiedziała Saitina wskazując na przejście nadziemne

- TAAK! - krzyknęły pieski

Pieski szybko ruszyły do przejścia, wreszcie doszły. W sam raz zdążyli na tramwaj, gdy pieski do niego wsiadły nie były zdziwione, na przejściu przez ulicę zobaczyły jak wygląda środek Londynu.

- Grehh - Warknęła Deve

- Nie no wyluzuj, niedługo dojedziemy... - Powiedziała Avery

- Ehh.. - odparła

Pieski dojechały wysiadły z autobusu. Zapadł już pół-mrok

- Ohh, jak tu jest pięknie! - powiedziała Nora

- Ale, nie nic jest piękniejsze od Ciebie - odparł Ice

- AWWW... - odpowiedziała Nora.

- Ale czad!- powiedziała z ekscytacją Dilara.

- Wow! Jak tu pięknie!- szepnęła Skipper.

- Racja, ale uważam, że Ty jesteś piękniejsza!- powiedział Zuma.

- Och.. Zumo!- powiedziała czule Skipper.

- No, co?- odparł udając zdziwienie Zuma.

- Kocham Cię!- powiedział Skipper.

- Ja Ciebie też!- powiedział Zuma.

- Aww... To takie słodkie!- powiedziała Shada.

- Słodkie?- zapytała zgorszona Valka.

- No.. tak?- powiedziała zmieszana Shada.

- Aha! Ok!- warknęła Valka.

- Dziwne..- szepnęła sama do siebie Shada.

- Victor? Gdzie jesteś Victorze?- zapytała nagle Kasumi.

- Wołałaś?- zapytał zza pleców suczki Victor.

- Uff... Bałam się o Ciebie.- szepnęła mu do ucha sunia.

- Spokojnie.- powiedział Victor i polizał Kasumi.

- Słodka para z Twoich rodziców.- powiedziała Juka do Obi' ego.

- Owszem! Ale..- zaczął Obi.

Wtem nie wiadomo skąd wziął czapkę strażnika pałacu i zaczął się wygłupiać.

- Hah! Przestań!- zaśmiała się Juka, po czym schowali się za kolumną i się pocałowali.

- Juka? Kiedy planujesz powiedzieć innym o nas?- zapytał Obi.

- Nie wiem kochanie...- dodała smutno Juka.

  • Zmiana sceny odznaka Juki.

- Ładnie tu, ale jesteś piękniejsza!- powiedział Germae, całując w policzek Kiltt.

- Dzięki, mój przystojniaku!- powiedziała odwzajemniając czynność Kiltt.

- Nie ma za co! W Szkocji to nawet w nocy za Tobą bym ruszył!- powiedział Germae.

- Aww.- powiedział Kiltt.

- Kocham Cię!- powiedzieli Germae i Kiltt.

Wtedy przechodzili Timber i Kaiden.

- Skoro o miłości to ja Ciebie też kocham!-powiedziała Tiger Belle.

- Ja Ciebie też!- odparł całując Timber Kaiden.

Ares Z Delilah chodzili po moście, co chwila się całując, tak samo jak Amy z Clif 'em, Sunset z Malcolm 'em, Viggo z Amber, Nytrae z Phoenix 'em, David z Annie, Rocky z Youki, Chase z Everest, Marshall z Laiką, Tracker z Coral, Lady z Vitto, Maximus z Colette, Stefan z Esmeraldą, Viki z Harry 'm, Smav z Thunder, Victorię z Gray 'em, Arda z Tomirą, Samira z Barnimem, Niara z Arrby'm, Chris z Vivienne, Velari z Andrew, Roxo z Helą, Johnboy z Sabrą, Rita z Flesh 'em, Vojtek z Cloe, Solo z Rossitą i wiele innych par,lub piesków zakochanych w sobie.

- Nie długo ruszamy..- powiedziała smutno Nytrae.

- Wiem.. Ale jutro też możemy coś pozwiedzać.- powiedział czule Phoenix.

- Racja.- przytaknęła Youki.

- Może powinniśmy się zbierać.- powiedział Rocky.

- Ale tu jet tak romantycznie!- powiedziała tuląc się do Maximusa Colette.

- Właśnie.-przytknęła Cloe tuląc się do Vojtka.

- Zgadzam się.- powiedziała Tomira, tuląc się do Arda.

- Właśnie.- powiedziała Victoria tuląc się do Gray 'a.

- Jeszcze chwilę możemy zostać, prawda?- powiedziała tuląc się do Roxo Hela.

- W sumie..- odparł Chase tuląc Everest.

- Możemy jeszcze zostać.- powiedziała Coral.

- Właśnie! Por Favor!- powiedział Tracker.

- Prosimy!- powiedziała Rita.

- Chase!Rocky! Chyba nie chcecie tak szybko spać.- powiedziała zdziwiona Lady.

- Racja.. Zostaniemy!- powiedział ze śmiechem Chase.

- Ślicznie wyglądasz kochana! Jak zawsze- szepnął Chris.

- Aww! Dzięki! Ty też jesteś przystojny jak zawsze!- odparła Vivienne.

- Fajnie, że przyjechałeś..- powiedziała Niara, której serce szalało.

- Fajnie, no nie!- odparł także zachwycony Arrby.

- Ślicznie tu nieprawdaż.- powiedziała Niara, która się bardzo stresowała.

- Owszem.- odparł Arrby, który nagle przybliżył się do niej.

Serce Niary zaczęło szaleć, z trudem powstrzymywała krzyk radości, jej ogon zaczął szaleć.

- No, no!- powiedział Ares.

- Słodka parka!- zażartowała Delilah.

- Emm... Nie! To mój dobry p-p-przyjaciel.- powiedziała Niara z trudem przeciskając przez gardło ostatnie, bolesne słowo.

- AA! Ok.- odparła Delilah.

- Świetnie! Tylko tego brakowało!- pomyślał zdenerwowany Arrby.

- Co tam?- zapytał Dylan.

- Dobrze.- powiedziała Niara.

- To świetnie!- powiedziała Briana opierając głowę na Dylan 'ie.

- O co chodzi?- dodała Jessie.

- Nic, nic.- mruknął smutny Arrby.

- Jak to nic?- zapytał zdziwiony Heks.

- Jest naprawdę ok!- powiedziała Niara.-Prawie ok! Może Arrby gniewa się na mnie!! O nie! Tylko nie to!! - jęknęła w myślach Niara.

  • Zmiana sceny odznaka Niary.

- Selfie!!- krzyknęła Alexis.

- AA! Alexis!- zaśmiała się Kate.

- Zaskoczyłaś nas!- odparł Dusk.

- No co Ty nie powiesz! - zaśmiała się Alexis.

- Co tam?- zapytała Mishka idąc z King' iem trzymając się za ogonki.

- Zrobicie jeszcze z nami selfie?- zapytała szybko Alexis.

- No, ok.- powiedzieli Mishka i King.

Wtedy doszła jeszcze Shiraz.

- O! Elo ludzie!- powiedziała wesoło.

- Elo, elo!- powiedziała Kate ze śmiechem.

- Weźmiesz z nami selfie?- zapytała Mishka.

- Pewnie! - odparła Shiraz.

- Selfie!-krzyknęła Alexis.

- Fajne..- powiedziała Kate.

Nagle Eryk krzyknął:

- Pieski! Zbieramy się!!- krzyczał Eryk.

- Super!!!- mruknęła niezadowolona Junio.

- Emmm.. Junio?- zapytał Fuergo.

- Tak!?- odparła rozdrażniona suczka.- Zostaw mnie Rambo!- dodała.

- Ale, to nie Rambo... To ja.. Fuergo!- powiedział piesek.

-O! Fuergo! O Boże!! Strasznie Cię przepraszam!- dodała Junio.

- Jest ok!- odparł puszczając oko Fuergo.

- Witajcie! Co robicie? - spytała Mufin.

- Nic...

- Uuu... OK - odparła Mufin.

- No już chyba wiem co robicie... - odparł Maxis.

- Nie ważne, zmieńmy temat! - odparła Junio.

- Chociaż... a ty i Mufin to co?! - dodała Junio.

- My?! Jesteśmy przyjaciółmi! - odparł zarumieniony Maxis.

- Uuuu...

- Nie no, znowu to samo?! - poskarżył się Maxis.

- Maxis i Mufin siedzą na drzewie, C-A-Ł-U-J-Ą się! - zaśpiewali Junio i Fuergo.

- WRRRR... DOSYĆ! NIE CHCECIE NAS TO NIE! KONIEC! - warknął wściekle Maxis.

- Chodźmy Mufin! - dodał Maxis, który stawał się nieco spokojniejszy.

- Maxis, nie warto było! - odparła spokojnie Mufin.

- Ale oni Ciebie obrażali!

- Nas i wcale nie obrażali. Nie powinieneś krzyczeć na Junio i Fuergo. - dodała Mufin.

- Tak, wiem. Przepraszam - dodał spokojnie Maxis.

- Nie mnie przepraszaj, tylko ją - dodała Mufin.

- No dobrze - odparł Maxis, po czym podszedł do obu piesków.

- Junio! Fuergo! Przepraszam... - przeprosił Maxis.

- Nic się nie stało i my też przepraszamy - odparła Junio.

  • Zmiana sceny odznaka Maxis'a.

Była już noc i pieski szły spać.

Rozdział 4

Na następny dzień pieski wstały najszybciej jak mogły. Ryder zawołał pieski na naradę, a mianowicie na ile grup pieski się podzielą i o której się zbierają

- MY Ryder będziemy chodzić po sklepach, no bo to Londyn, jest tu tyle sklepów, że nie da sie ich zliczyć! - Powiedziała Roxy

- Super pomysł - odpowiedziała Victoria

- Tak był super, ale teraz chodźmy, bo się porobią kolejki. a ciuchów zabraknie! - dodała Lady

- Tak mamo! - dopowiedziała Colette

- Oczywiście! - powiedziała Rossita

- Jasne! - dodała Dellicia

- EEE... Ryder czy... My też musimy iść? - odparł Stefan

- Nie! - odpowiedział chłopak - oczywiście że nie - dodał przyciszonym głosem

- E.. to.. Możemy iść gdzieś... gdzieś gdzie nie ma ciuchów??? - Zapytał Diego

- Tak tylko wymyślcie gdzie i powiedzcie kiedy wrócicie

- Ee.. czyli możemy iść gdzie chcemy? - Zapytała Szasta

- Oczywiście byle byście byli przynajmniej we dwójkę, bo gdyby się coś stało to drugie może mu pomóc lub wezwać pomoc - odparł

- Takk! - szepnęły Niara, West, Dilara, Ashira, Shiraz, Delgado, Danger, Valka, Tetradi i pare innych suczek

- Tyle tu sklepów i ciuchów Ryder, że aż mi niedobrze - dopowiedziały

- HAHAHA!! - zaśmiały się pieski

Pieski zaczęły tworzyć tabelkę z miejscami, do których mogą pójść. Każdy miał się wpisać w pole obok miejsca w które chciałby pójść.

Gdy pieski już wszystko ustaliły rozpoczął się "Nalot psiaków na Lądyn".

-Ryder ja moge ochraniać pieski !-oznajmiła West

-Ok! Tylko nie używaj stanu awatara i ziemi. Nie chcemy narobić szkód! -powiedział Ryder

-Jej !Moje marzenie si spęniło! Mam ochroniarza!-powiedziała zadowolona Linda

Pieski wybuchły śmiechem

  • Zmiana sceny , podmuch wiatru

-TU! CHODCIĘ!-powiedziała Briana-Tu są trendy z 2018 ! TANIO!-

-O TAK!-powiedziały dziewczyny

-Ohhh... moja kochana Victoria będzie taka śliczna w tych ciuchach !!-powiedział rozmarzony Gray

-Opamiętaj się!-powiedziała West i strzelneła do wodą

-No! nic nie mówić! TRAFIONY ZATOPIONY !!-zażartował Marshall.

-Ha! Ha! Ha!- zaśmiały się pieski.

- Chętnie obejrzę naszyjniki.- szepnęła Aldona.

- Ja z Tobą!- dodały Tomira, Samira, Victoria, Colette, Milena, Roxy, Rozalia, Cloe i parę innych suń.

Tymczasem w muzeum najszybszych aut świata

- WOOW! Lamborghini Murcielago LP640!- Krzyknął Conrad

Po drugiej stronie

- Patrz Heks! Jeden z moich pierwszych samochodów! - powiedział do brata Gray

Conrad'owi zrzedła mina, otworzył pyszczek i zamarł

- HAHAHAH!!! - zaśmiała się reszta piesków

- No niezły samolot - odparła Ashira.

- Woooww... To taki masz samolot?! - zdziwił się Solo.

- Ja się już na prawdę przestraszyłem... - przestraszył się Hutch.

- Oj, tato.- warknęła Athena.

- No co?- zapytał Hutch.

- Mniejsza z tym.- odparł Iwan.

- Ej spójrzcie tam!- krzyknął Phoenix.

- Wow! Fajny helikopter.- powiedziała Skye.

- Black Hawk! Ja taką maszynką latam!- powiedział Ridley.

- Fajna.- dodała Angela.

- Prawie jakbym była w tamtym wymiarze.- westchnęła Tetradi.

- Na serio?- zapytał Ridley.

- A jak!- odparła pewnie sunia.

- Chodźmy dalej!- odparła zachwycona Amy.

  • Zmiana sceny odznaka Amy.
  • Początek muzyki Calvin Harris Summer.

- Woow!- szepnęła Victoria.

- Wbijamy!- dodała zachwycona Savannah.

- Dobra, to jest raj!- szepnęła Colette.

- No, ba!- powiedziała Vivienne.

- Idziemy?- zapytała podekscytowana Tomira.

- No, ba!- powiedziała Rita.

- Zaczynajmy!- ponagliła Zuzia.

- Właśnie!- powiedziały Via i Roxy.

- Juhu!- zawyła ze szczęścia Rossita.

- No dzieła!- dodała Nytrae.

- Jej!- skoczyła ze szczęścia Noemi.

- Będziemy wyglądały cudnie.- szepnęła Samira.

- No, ba! Po za tym to zawsze jakieś pamiątki.- dodały Kiltt i Englee.

- To idziemy?- zapytała podekscytowana Aldona.

- No, ba!? Czemu tak przeciągamy?- zapytała ze śmiechem Annie.

Po czym sunie puściły się biegiem. A to przymierzały okulary słoneczne, spódniczki, sukienki, naszyjniki itp. Wszystkie się cieszyły.

- Ile tu jesteśmy?- zapytała Alaska.

- Dopiero 10 minut.- odparła zachwycona Velari.

- Dobrze, że naszych twardzielek tu nie ma. Nie byłyby tym zachwycone!- zaśmiała się Victoria.

-Em... Dziewczyny czy ta spódniczka mnie nie pogrubia?- zapytała zmartwiona Esmeralda.

- Nie! Oczywiście, że nie!- odparła zdziwiona Shada.

- Czy coś się stało Esme?- zapytała zmartwiona Dellicia.

- Nie tylko tak, przez tą ciążę wariuję.- zaśmiała się nie pewnie sunia.

- Wiecie, że to jest jeden z najdroższych sklepów na świecie!- krzyknęła zadowolona Suzanne.

- To fajno!- powiedziała Slavia.

- Ja płacę!- odparła Victoria.

- O nie, kochana my Ciebie spłuczemy.- zaśmiała się Via.

- Właśnie.- dodała ze śmiechem Mishka.

-Oj, i tak to zrobię.- dodała Victoria.

-No, ok jak chcesz.- dodała Brooklyn.

- Ej, patrzcie!-zawołała dwie alejki dalej Savannah.

-O! Savvy wzywa!- powiedziała Roxy.

- Brzmiało to jak Ryder wzywa!!- zaśmiała się Snowy.

- Ha ha ha ha ha!- zaśmiały się.

- To chodźmy do niej.- zarządziła Strawberry.

- Yep! - dodała zadowolona Rozalia.

- Co tam masz Sav?- zapytała Amber trzymając w górze selfie sticka.

- Właśnie znalazłam super, ale takie super, super kamizelki!- dodała Savannah.

- To prowadź!- zakomenderowała Sally.

Suczki pognały i się zatrzymały przed stoiskiem.

- Woow! Są extra! Zwłaszcza ta brokatem.- powiedziała zachwycona Lucy.

- No, ba! Tyle, że ten metaliczny niebieski jest też śliczny.- powiedziała Gosia.

- Bierzemy je?- zapytała oczarowana Musica.

- Nom, jaka decyzja?- zapytała Fuksia.

- Hmm... Fajne by były tyle, że musimy odpowiednie wybrać.- dodała Noemi.

- To wybierajmy!- odparła Victoria.

-Ej.. A gdzie Aldona, Cleo, Tomira i Slavia?- zapytała Kiltt.

- Ty no!- odparła zdziwiona Fuksia.

- Tam są.- odparła spokojnie Mja.

- Uff.- odetchnęły sunie.

Tomira, Cleo, Slavia i Aldona stały przy stoisku z naszyjnikami i sztucznymi wiankami.

- Są cudne!- odparła Cleo.

-Racja!- przytaknęła Tomira.

- Musimy je przymierzyć.- dodała Aldona.

- Na co czekamy?- dodała Slavia.

  • Zmiana sceny znaczek Slavii.

Koniec muzyki. Początek muzyki Owl City and Carly Rae Jepson Good Time.

- Chodźmy pooglądać auta sportowe!- zaproponowała Dilara.

-Tak!- odparła z ekscytacją Smokey.

- Jej!- odparł Bumblebee.

- No i to rozumiem! A nie jakieś głupie strojenia się!- powiedziała West.

- Ech... Czemu ja nie poszłam z dziewczynami do sklepu?- zapytała smutna Linda.

- Hm.. Chyba coś na to zaradzę.- odpowiedziała Angela, po czym zamknęła oczy, podniosła łapkę i uniosła Lindę, po czym szybko przeniosła do sklepu.

- Wow! Jak to się stało?- dodała szybko Linda, ale zaraz zauważyła dziewczyny i do nich podbiegła.

Tymczasem u grupy z West..

- Ciekawe czy doczekamy się jakiejś burzy?- zapytała tak po prostu Jessie.

- Może?- odparł Heks tuląc sunie.

- A chciałabyś?- zapytała ze zdziwieniem Tiger Belle.

- No... Chyba nie..- dodała Jessie.

-Oki! To chodźmy!- zaproponował Kaiden.

- Z Tobą to zawsze.- dodała Timber liżąc go w policzek.

- Z moim Heksiem nawet na koniec świata.- dodała Jessie i zrobiła to samo.

- Wiesz Bee, ja też mogę z Tobą wylecieć i w kosmos.- dodała wykonując to samo Kara.

-Pieski idziemy!- zakomenderował Chase.

-Ups.. Sorki już idziemy.- dodała West.

- Spoko.- dodała Everest.

Po czym pieski pobiegły.

- To, który salon odwiedzamy najpierw?- zapytał Bumblebee.

-Może Bugatti?- zaproponowała Kara.

- Mi pasuje.- odparły pieski.

  • Zmiana sceny odznaka Kary.

-Idziemy na basen?- zapytała Kendra.

- No ok.- dodała Kaliana.

- Jej!-powiedział Diego.

- Tylko, który wybrać?- zapytał Zorro.

-Hm.. nie wiem.- dodał zmieszany Janny.

- Mogę wpisać w telefon.- zaproponowała Alexis.

- Świetny pomysł!- odparła Kate.

- Dobra! Dajesz!- dodała Viki.

-Ok! MAM! - krzyknęła Alexis.

  • Zmiana sceny odznaka Alexis.

-Ok! To wracajmy!- zakomenderował Eryk.

-Jeszcze dzisiaj będziemy przecież jechać do Westfield 'a i nad London Eye.- powiedziała Englee.

-Naprawdę?!SUPER! - odparły pieski.

- Ja bym wolała London Eye! - odparła szczęśliwa Ashira.

- No ja też! - dodała Mishka.

-Dobra, to dzwonię po pieski.- oznajmiła Englee.

-Halo?- powiedziała Englee.- Za pół godziny zbiórka przy pałacu!-dodała.

-TAK JEST! - odkrzyknęły pieski.

  • Zmiana sceny znaczek Englee.

- Trochę jest wysokie..- szepnął Marshall.

-Oj, no daj spokój! Mi się podoba!- odparła Amy.

-Ok, ale dzielą nas kilka metrów, plus prawie kilometrowa kolejka..- jęknął Rubble.

-Czekajcie!- odezwała się Englee i pobiegła.

-Pewnie! Nigdzie się nie ruszamy!- burknął Hutch.

-Ugh... Tato.. daj spokój..- szepnął Solo.

-Dobra. Gdzie Englee?- zapytał Germae.

-A czort wie!- odparła zniecierpliwiona Vitani.

-Jest! Chyba biegnie!- wykrzyknęła Miley.

-Gdzie? Ja nic nie widzę!- odparł zdziwiony Scott.

-Tam! - odparła sunia po czym przybliżyła głowę pieska do jej futerka.

-Aaa widzę..- odparł rozanielony Scott.

-Jej! Może nas ta koleja ominie!- odpowiedziała Wixy i zrobiła shuffle dance.

-Heh.. Wixy!- zaśmiała się Kiltt.

-Mam! Mam przepustki dla wip' ów!- krzyknęła Englee.

-JEST!- wykrzyknęła zniecierpliwiona West.

Pieski pobiegły w stronę kas i ustawiły się przed wejściem do busoli.

-Super!- szepnęła Amy.

-No.- przytaknął Clif.

-Cheese!- odparła robiąc wszystkim selfie Amber.

-Ha ha! Amber!- zaśmiał się Viggo po czym ją pocałował.

-Ale się cieszę!- odparł Marco.

-No,ba!- powiedziała całując go Skye.

-Uf...Trochę się stresuje.- szepnęła Tomira.

-Nie martw się.- pocieszył Ardo.

-Będzie ok.- dodała wesoło Mja.

Pieski wsiadają i zaczynają jechać.

-Boję się wysokości.- jęknął Marshall.

-Hah! Cały Marsh!- zaśmiała się Everest.

-No, co Ty bracie!- dodał Chase.

-Nie bój się kochanie.- polizała i powiedziała Laika.

-Tato.- zaczęli przekonywać Nez, Althon, Scraps i Sassie.

-No, ok.- odparł pewniej Marshall.

30 minut później pieski wysiadły z busolki i dalej szły na podbój Londyn 'u. Następnego i przedostatniego dnia mieli jechać nad klify Siedem Sióstr. Dlatego tez pod pałac przyjechała Patrolowiec.

Rozdział 5

Wstał nowy dzień. Pieski miały dzisiaj wybrać się nad Klify Siedmiu Sióstr. Wszyscy wstali i zjedli śniadanie.

- WOW! Nie mogą się doczekać wyjazdu nad Klify Siedmiu Sióstr! - podekscytowała się Shiny, po czym przytuliła swoje rodzeństwo i Rainstorm'a.

- No ja też! - odparła Scotty.

- Trochę są wysokie... - odparła BeautyBelle.

- Ha! Mi to nie przeszkadza! Nawet na najwyższy klif mogę wejść bez problemu! - popisywał się Hopper.

- Ale nie wiem czy to bezpieczne się wspinać po takich klifach - odparła BeautyBelle.

-Jej! Znowu powrót do Brighton!- zachwyciła się Via.

-Bądźcie z Arctic ' iem naszymi przewodnikami!- poprosiły Nytrae i Tomira.

-Heh.. To będzie fajne.- przytaknęła Dilara.

-No,ba!- odparła Ashira.

Patrolowiec podjeżdża.

-Pojedź z nami mamo.- poprosiła Kiltt.

-Chciałabym, ale nie wiem czy Królowa się zgodzi.- odparła Brittie po czym pocałowała w głowy wszystkie swoje córki.

-To poproś!- powiedziała Wixy.

-Dobrze.- odparła Brittie i poszła chwilę później wróciła.. z walizkami!

-Mama!- wykrzyknęły Kiltt i Englee.

-Mogę jechać z Wami moje drogie nawet do Szkocji!- powiedziała Kiltt.

-JEJ!- odparły sunie.

- To jedziemy!

  • Zmiana sceny odznaka łapy

Pieski były na Klifach Siedmiu Sióstr.

- Jak tu cudownie! - odparła Shiny.

Pieski poszły pobawić się na plaży.

-Głodny jestem..- jęknął Rubble.

-Hm.. Kawałek stąd jest molo a na nim sklep z frytkami.- dodała Via.

-UU.. To idziemy?- zapytał Rubble.

-Chodzi o to, że musimy podjechać Patrolowcem.- dodała Via.

Galeria