FANDOM



Rozdział 1 Edytuj

-Czemu zima sie już skonczyła?!-jęknął Tofik

-Na dobre ci wyjdzie.-warkneła Valka

-Już przesadzasz.-powiedział Kieł

-Zamknąć się, bo innaczej was wyzabijam!

-Do-do-dobrze.-wastchnął przestraszony Kieł.

-Pilnujcue statku, ide się pobawić w koty i myszę.

-Ale...

-Już.

Valka wskoczyła do wody i połynęła na wyspę. Nie miała daleko.

Zmiana sceny (odznaka Valki)

-Zróbmy sobie zawody!-powiedział Kaiden.

-Swietny pomysł!-dodała Aurora

-Raf! Megafon!-szczeknął Chase. Zawody się zaczęły

Zmiana sceny (odznaka Kaidena)

Valka wyszła z wody. Znajdowała sie na wyspie. Na razie nikt jej nie zauważył. Weszła do skarbca i porwała jakiś tam amulet. Wychodziła sobie i natknęła się na straż. Przeskoczyła ich i poślizgnęła się na skurce od banana. Wpadła na mały murek, po czym spadła na niższe "piętro". Spadła na psa.

-Straż! To pirat!-krzyknął

Valka pobiegła. Uciekała przed strażą. Zatrzymała ją kolejna.

-Co ty tu robisz...Valka?!-werknął strażnik

-Raczej co ty tu robisz mądralo.-odpowiedziała na luzie.

Strażnik ją gdzieś zaprowadził. Mieli zrzucić na nią kule armatnią. Pilnował ją niezbyt mądry strażnik.

-Hej. Podejdź tu.-powiedziała.

-Po co?-spytał się

- Mam dla ciebie prezent, niespodziankę czy jak tam wolisz, pokażę ci coś.-szepnęła

Kula leciała. Strażnik podszedł i stanął na X. Suczka się odsunęła. Strażnik oberwał po czym uciekła. Z wysokiego muru skoczyła do wody. Strażnik wpadł nadrugiego po czym wisiał ledwo się utrzymując. Valka dopłynęła do Czarnej Perły. Wypłynęli na otwarte morze, czy tam na ocean

Rozdział 2 Edytuj

-O, koledzy do nas płyną.-powiedziała Valka.

Byli to oczywiście piraci, źli piraci. Zaczęła sie walka bla, bla,bla,bla.... porwali Kła i odpłynęli.

-Ratujmy Kła!-krzyknął Tofik

-Nie. Poradzi sobie.

-Ale jesteś.

"Nie mogę pozwolić aby Kieł zginął. Jest dla mnie jak starszy brat!"pomyślał Tofik. " gdzie ma tą obroże z komunikatorem" myślał. W końcu znalazł. Zadzwonił do Rydera:

-Ryder! Kła porwali piraci! A Valka jakby nigdy nic się tym nie obchodzi!

-Nie ma problemu, którego nie rozwiążemy! Pieski zbìórka w bazie!

-Ryder wzywa!

Marshall wpadł na Max'a a on zaś na deskorolke Skipper i tak oto wszystkie pieski się przewróciły.

-Jesteśmy gotowi do akci Ryder

-Mamy problem na wodzie, więc...

-Sea Patrol! -krzyknęły pieski

Pieski zebrały się w bazie na plaży.

-Piraci porwali Kła...

-Valka nie może sie tym zająć?-spytał Max

-Ona się tym nie interesuje. Więc Kasumi, musisz z nimi walczyć sama nie dasz rady bo to już wyższy poziom, postaram się namówić Valkę.

-Czy lód, czy ogień ja nie poddam się!

-Kaiden, dzięki szpieguli odnajdziesz ich.

-Już czas zanurzyć się w tym morzy zagadek!

- Powiem Tofikowi aby go wydostał, a więc pieski, do dzieła! Ide zadzwonić do Valki.Valka?

-Czego

-Bedziesz walczyć z piratami aby uwolnić Kła?

-Kto ci powiedział?

-Tofik.

-No dobra, weź medyków.

-Okey. Marshall, Lani i Youki pojedziecie jakby komus sie stało, płyniemy!

Pieski popłynęły

Rozdział 3 Edytuj

Pieski były już przy Czarnej Perle, nagle ukazała im się Valka z Tofikiem. Tofik wziął jedynie ze sobą szpadę. Suczka zaś standardowo wzięła ze sobą swój piracki kapelusz, pas do którego były przyczepione dwa pistolety i szpada.

-Gotowi?-spytał Ryder

-A czy jestem piratem?-spytała na żarty Valka.

-Tak

-No właśnie.

-Wsiadajcie.

Pieski dosiadły się do innych.

-Ryder! Namiwrzyłem piratów!-powiedział Kaiden. - są niedaleko od was na północ.

-Dobrze, już tam płyniemy.

Zmiana sceny (odznaka Kaidena)

Pieski znalazły się na statku piratów.

-Hej! Brzydale! -powiedziała Valka

-O matko! Co ty robisz!?-od razu zaniepokojił się Tofik

Kasumi zaatakowała lecz od razu musiała iść do medyków. Nie mogła już walczyć.

-Ahh, czy ja wszystko muszę robic sama?!-powiedziała Valka po czym sięgnęła po szpadę

-Nie mogę patrzeć!-Powiedział Tofik

-Tofik, idź uwolnij Kła

-Aj, aj!

Tofik pobiegł do klatki, nagle obok niego wylądował miecz i wielki pirat. Lecz w mgnieniu oka TRACH! Postrzeliła go Valka dzięki czemu Tofik uwolnił Kła.

-Już ci lepiej?-spytała Lani

-Tak-jękneła Kasumi

-Na pewno? Dpoytywała Youki

-Tak

-Jesteście takimi dzielnymi pieskami-powiedział Ryder. -Możemy do was wpaść?

-No dobra-powiedziała Valka

-Hurra!!!-krzykneli Tofik i Kieł. Valka tylko werknęła

-Pieski, przypłyñcie na statek Valki.

-Co?! Nieeeeeeee!-powiedziała Astro

Po chwili pieski znalazły się na statku.

Marshall nie zauważył ran Valki.

-Emmm, Valka?

-Tak?

-Nie chcesz bandaża?

-Bo tak trochę, strasznie bardzo twoja łapa, i pod okiem.

-Nic mi nie będzie

-Na prawdę?! Nie boli cie to?

-Niby boli, ale nie żebym nażekała.

-Wow. Kogokolwiek bym spotkał kazał by mi brać się do szpitala.

-A spadaj.

Rozdział 4 Edytuj

-Już po tobie!-powiedziała Astro do Valki

Valka ją przewrociła i się odwróciła. Astro zaczęła biec i chciała skoczyć na Valkę, lecz suczka obojętnie się schyliła

Zmiana sceny (odznaka Astro)

-Ryder?

-Tak Amber?

-Czy Astro nie wracała z nami.

-hmm. Zadzwonię do niej. - powiedział- Astro?

-Tak?

-Wracaj do bazy.

-No dobra. - powiedziała i się rozłączyła. - masz szczęście

-Ja?! Chyba raczej ty!-powiedziałai zaczęła się śmiać

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.