FANDOM


Uwaga! Edytuj

To opowiadanie piszę sama, więc proszę NIE edytować!

I dziękuję!

Rozdział 1 Edytuj

Był ciepły letni poranek ok. 6 rano. Deve spała jak suseł i nie miała zamiaru wstawać. Eh, niestety jej szczęście długo nie trwało, Ryder wezwał pieski na misję. Deve warcząc wstała i po trzech minutach Ryder przydzielił pieskom zadania. Nie potrzebował Deve, więc wilczyca wróciła do swojego łóżka. Ktoś się zbliżył, dziewczyna machnęła łapą wystawiając pazury.

- GRRR! Kto tu jest - warknęła nie otwierając oczu

Poczuła że ktoś ją ciągnie za łapę, po chwili leżała na ziemi

- Pf! Dev, wstawaj! - odparł znajomy głos

Deve wyplątała się z kołdry, obok siebie zobaczyła Kalianę

- Eh, masz szczęście... - odparła

- Heh! Za to ty nie! - odpowiedziała Kali

- Ohm, czego chcesz?!?!

- JA!?!?! Ja nie!

- Oh! to KTO?!?!?

- Choć! - zakończyła Kaliana ciągnąc Deve po podłodze

Gdy dziewczyny były w ogrodzie, zobaczyły tłum piesków

- Co za zbiorowisko?!?! - mówiła Deve przedzierając się przez gromadę piesków

Na środku zbiorowiska stał jakiś szary pies trzymany przez Gray'a, Tetradi, Delgado i jeszcze parę innych piesków.

- Kerh?? Co ja mam do tego kundla?!?! - odparła Deve - Ja go nawet nie znam!

- On uważa co innego.. - powiedziała Tetradi popychając szarego "psa" w stronę Deve

- Grrrr.... - warknął

Deve odeszła od gromady, za nią szedł szarak

- Dobra, nie wiem czego chcesz ode mnie kundlu, ale wiedz, że ja nigdy nie pomagam nieznajomym! - powiedziała Deve

- Po pierwsze nie jestem psem, tylko wilkiem. Po drugie ja mam IMIĘ! Po trzeci nie jestem całkiem twoim obcym! - odparł wilk

- Greh, I CO MI Z TEGO! ...Czekaj, co ty pleciesz?!? JA CIE W ŻYCIU NA OCZY NIE WIDZIAŁAM! - odpowiedziała Deve

- No racja... Jak to powiedzieć...

- Czekaj, CO POWIEDZIEĆ??!?!!!!???!!

-Egrh.... *Gulp* JA... JA JESTEM TWOIM BRATEM!