FANDOM


Wstęp

W osadzie psów klanu Klolie zaczeły się porządki . Psy sprzątały po treningach . Suczki w tym małe miały czas wolny . Obraz pokazuje małą labladorkę wraz z kilkoma innymi suczkami .

-Zobacz co moja lalka potrafi !-powiedziała jedna i zaczeła nia robić akrobacje .

-No fajnie ! Frugo , czemu nie bawisz się ? Lalką którą dostałaś wcale się nie bawisz !-powiedziała druga mała suczka .Po czym rzuciła ją labladorcę

Ta wbiła jej w głowę zaostrzony kamień .

-Aha...Ty chyba nie chcesz się bawić -stwierdziła jedna

-No co ty nie powiesz ...-powiedziała Frugo

Nagle przyszła pewna duża suczka ze stojącymi uszkami i różowymi oczkami

-Czego chcesz ??Zapytała Frugo

-Nic... A tak wogóle . Jak tam twoja magia . A no tak ! Ty jej nie masz !-powiedziała . Obraz zrobił zbliżenie na oko Frugo . W tęczówcę przeleciała żółta łuna . Po czym znikła

Rzuciła się na nią z taką mocą jak nigdy przed tem .

-Czy ty ???.... Jesteś psem Wiro ?!-zapytała -EJ !!!POMOCY !!!!!!-

Frugo zmartwiona zeszła z suczki . Serse jej przyspieszyło . Ziernica zmniejszyła się do małej kropki .

-Co się dzieje ?!-zapytała suczka która przybiegła z innymi pieskami

-Frugo jest psem Wiro !-powiedziała poszkodowana suczka

-WCALE ŻE NIE !!-zaprzeczyła Frugo

-ONA KŁAMIE !-powiedziały inne suczki

Wszyscy nie dowierzali . Zamarli ze strachu

Obraz zbliżył się na oczy Frugo. Pełne strachu i nie pokoju.

  • Ekran się ściemnia


Rozdział I

Mineło kilka lat od wydarzenia . Psy zakteptowały Frugo lecz poprzez jej rasę wciąż czułt niepokój i strach . Tymczasem w osadzie miał odbyć się trening

Psy zgromadziły się wokół miejsca treningu . Przez miejsce bez psów przechodziła Frugo ubrana w zbroje . Z tarczą i mieczem . Z tłumu było słychać wyraźne plotki na temat Frugo . Ta jedynie wyszczerzyła zęby i miała problem z głowy . Widząc strach uśmiechneła się pod nosem.

-A to kto ?-zapytał pies swojego kumpla .

-Myślisz że wiem ?Ale ładna -powiedział . Frugo usłyszała to i lekko wzdrygneła

-Jako iż moja córka jest nowa musi nadrobić tradycje . Wybierze sobe kandydata do walki wstepnej -powiedział przywódca

-Tak jest !-powiedzieli ucznie

Frugo popatrzyła się na szereg .

-Pff... Ale się boję .. To przecież zw-mówił lecz nagle

-Jego .-powiedziała wskazując mieczem na pieska

Podeszli do siebie . Popatrzyli na siebie . Zaczeli krążyć patrząc sobie w oczy .

-No proszę . Zobaczmy jak nowa umie walczyć !-powiedział pies

-Ojj.. przedszepie ci ten zadek aż będziesz błagać o litość -szepneła Frugo

-No prosze...-powiedział

Frugo uśmiechnełą się . Po chwili błysły jej oczy tak samo jak kilka lat temu. Po czym ruszyła do walki

Walka sie zaczeła. Wyglądało na to że są równe szanse . Nagle Frugo zaczeła dominować . Zadawać coraz mocniejszy atak. Kiedy chłopak był osłabiony Frugo dobiłą go .

-A więc walkę wygrywa Frugo !-powiedział przywódca

Pies powoli wstawał . Podbiegł do niego jego kolega .

-Nic ci nie jest ??-zapytał

-Jest ok....-powiedział nadal zszokowany

-Pogadamy gdy będziesz lepszy w tym.-powiedziałą Frugo

-Ale śmieszne .. ha ha -powiedział przegrany

-Ja ma na imię ofiara ?-zapytała Frugo

-Crossie , ja mam na imię Side -powiedział Side

-Musisz się starać bardziej .-powiedziała Frugo

-No proszę ...... Ta Frugo która kilka lat temu się wystraszyła??-zapytała ta sama suczka co była wcześniej

-Chojraczysz ???Mogę tym razem przegryźć wam tą tchawicę !-powiedziała Frugo

Wszystkie suczki parskneły śmiechem

Frugo już chciała zaatakować lecz na jej stronie ustali Side i Crossie

-Bądź mądrzejsza -powiedział jeden z nich

Przez chwile trwałą cisza . Frugo popatrzała sie z litościa i poszła w swoją stronę

Mineło kilka godzin . Była już noc . Psy zaczeły się kłaść spać . Jako jedyna nie spała Frugo.