FANDOM


Rozdział I

Był słoneczny wiosenny poranek. W Psim Patrolu nikt już nie spał. Trwały przygotowania do wiosennego festiwalu.Dzień wcześniej do psiego patrolu został przyłączony nowy członek-Dusty. Z zawodu Policjant ,owczarek niemiecki czystej krwi. Jego pierwszą misją było przygotowanie bezpiecznego dojazdu na festiwal.

-Rety ,tak się cieszę ,że jestem w Psim Patrolu-powiedział machając ogonem Dusty.

-My też się cieszymy-odparł Ryder.

W tym czasie Chase ,Kaiden i Taiger Belle ,szli po pachołki i po swoje stroje.

-Hej ,Dusty! Chodź z nami się przyszykować!-krzyknęła Timber.

-Okey ,Ryder to ja idę-powiedział i pobiegł Owczarek.

  • Zmiana sceny ,odznaka Dusty'ego

-Rety ,Lucy tak się cieszę ,że będziesz mogła wystąpić na scenie-powiedział szczęśliwy Max.

-Ja też się cieszę-powiedziała i liznęła w policzek Max'a.

Kilka kroków dalej stali Gray i Vistoria. Patrzyli się na swoje dzieci.

-Aww ,to jest takie urocze ,pomyśleć ,że teraz jestem twoją żoną ,i mam wspaniałą rodzinę-powiedziała Vicotria.

-Ja też-odpowiedział szczęśliwy Gray.

W tym czasie Scoot i Miley bawili się na dworze. W miejscu ich zabawy było strasznie stromo.

-Miley złap mnie!-krzyknął uciekający Scoot.

-Zaraz cię dogonię!-odpowiedziała biegnąca Miley.

Suczka złapała przyjaciela. Niestety zrobili obrut i niefortunnie Miley wypadła poza grunt. 

-Pomocy!!-Krzyczała spadająca Miley.

-Miley!-przerażony Scoot chciał jej pomóc.

Gdy Miley miała już spaść ,wisząca na gałęzi Angela złapała ją. Przez chwilę trzymała zawstydzoną siostrę w pyszczku ,lecz później ją póściła.

-Możesz mnie już póścić?-powiedziała zirytowana Miley ,tak jak mówiła ,jej siostra zrobiła.

-Mówiłam ci tyle razy! Uważaj na siebie!-warknęła Angela.

-Przepraszam-powiedziała zawstydzona Miley.

  • Zmiana sceny ,odznaka Miley

W tym samym czasie Dusty i inne pieski przygotowywały się do festiwalu. Nagle ktoś przerwał ich pracę.

-Psi Patrol ,zbiurka w patrolowcu!

-Ryder wzywa!

Pieski ustawiły się w szeregu.

-Pieski ,w pobliskim sklepie zostały skradzione rzeczy potrzebne na festiwal.-oznajmił z powagą Ryder ,po czym dodał-jako ,iż mamy tu nowego członka ,jego wyślę na pierwszą misję.

-Juhuu!

-Dusty ,bo o tobie mowa ,przydasz nam się do złapania złodzieja!

-1 ,2 ,3 i hop! Z Dustym będzie akcji wzrot!

-Do tej misji potrzebuję...Timber!

-Ruf ,Ruf!

-Poszukasz złodzieja z powietrza!

-Tak jest!

-Psi Patrol rusza do akcji!

  • Zmiana Sceny odznaka Tiger Belle

Gdy Dusty i Timber jechali na misje ,reszta piesków stawiała wielką scenę ,na której miał odbyć się koncer Lucy i Musici. Rocky ,Eco i Hope szykowali deski. Zuma i Skipper gwoździe a szczeniaki robiły plakat na bilbord. Milena pisała zaproszenia.

-Jeszcze kilka i będzie okey!-szeptała pod nosem suczka ,która przekładała kolejne zaproszenia.

Obok przechodził Ridley.

-Hey Milena!-krzyknął szczęśliwy piesek.

-O h-hey Ridley-zamieniła się suczka.

-Pomóc Ci?-zaproponował piesek.

-Okey!

Razem z Mileną pisał zaproszenia. Gdy oboje skończyli ,chieli iść do reszty piesków. Wtedy niefortunnie zaplątały im się łapy ,i Milena upadła na Ridley'a stykając się z nim noskami. Oba pieski były speszone a na ich policzkach pojawiły się rumience. Patrzyli sobie głęboko w oczy. Romantyczną chwilę przerwała Angela ,która chciała by pieski pomogły jej w pracy.

  • Zmiana Sceny ,odznaka Angelii

W tym czasie Tiger Belle i Dusty szukali przestępcy. Nagle Timber zauważyła coś podejrzanego...


-Ruf! Dusty ,niedaleko od sklepu pana portera na zachód jest furgonetka ,szybko zanim odjedzie!-zarządziła suczka.

-Tak jest!-Dusty ruszył w pościg.

Był na miejscu gdzie właśnie do furgonetki były pakowane skradzione rzeczy. Nagle złodziej zauważył pieska i uciekł. Już ruszył gdy Dusty w ostatniej chwili wskoczył do pęcądzej furgonetki. Rozejrzał się chwilę i nagle z pudełka do którego zajrzał wychylił się piesek. Miał na sobie czarną bluzę.

-Ty! Spadaj z tąd albo porachuje ci wszystkie kości!-powiedział wrogi acz kolwiek dziwwczęcy głos.

-Mam cię na gorącym uczy...-nie dokończył bo suczka skoczyła nad jego głową i otworzyła drzwi jakby chciała go wyrzucić.

Dusty niechcący zdjął kaptur z głowy suczki:

-Czy...to nie możliwe...-Nie mógł uwierzyć oczom

Nagle furgonetka ruszyła do przodu jeszcze szybciej i oba pieski wypadły.

-Grrr...to wszystko przez ciebie!-rzuciła się na pieska.

-Val...-nie dokończył Dusty.

-Nie jestem Valentine! I teraz zamknij się ,muszę znaleźć Asa!-warknęła jak się okazało Valentine.

-Co się z tobą stało? To ja Dusty twój najlepszy przyjaciel!

-Nie jesteś już moim przyjacielem!

-Prosze zostaw go i chodź ze mną.

-Nigdy!

-Dobra ,ale wiesz ,że sama nie znajdziesz Asa...-zaczął bajeować Dusty ,udawając ,że odchodzi.

-Grr...dobra! Ale słuchaj ,pójdę z tobą ,ale pomorzesz mi znaleźć Asa!-podała łapę do pieska.

-Okey- i zaprowadził Dusty ,Valentine do psiego patrolu...

  • Zmiana sceny-odznaka Dusty'ego