FANDOM


Siema ziomy(przepraszam to moje ulubione słowa)! Chciałabym poprosić o nieedytowanie tego oto opowiadania. Piszemy je razem z Julczydlo1. Z góry dziękuje!:)

Rozdział 1 Edytuj

Dzień wydawał się całkiem zwyczajny. Pobudka, poranne ćwiczenia, śniadanie. Nikt nie zdawał sobie sprawy z tego co może dzisiaj się stać, oprócz Vegi.

- Siema pieski, co u was? Niezwykły dziś dzień, prawda? - powiedziała Vega.

- Nie zwykły! Przecież dzisiaj poniedziałek! To chyba najgorszy dzień w tygodni! - odparł Grey.

- Poza tym słyszałem, że 19 lipca każdy ma pecha! - zadeklarował Sage.

- Co wy gadacie!? Przecież dzisiejszy dzień jest piękny! - odpowiedziała Vega. - Idę, nie będę słuchała takich pesymistów! I tak życzę wam miłego dnia! Cześć.

Sunia popędziła dalej, ponieważ jak codziennie rano biegała. Pobiegła na plażę. Zauważyła tam kilka piesków. Podbiegła do nich.

- Cześć! Co u was! - zapytała.

- Źle, bardzo źle - odpowiedziała Shining, która dryfowała po wodzie.

- No właśnie, dzisiaj poniedziałek! - odparła Victoria.

- No i co, że dzisiaj jest poniedziałek? - zapytała Vega.

- No jak to co, to najgorszy dzień tygodnia! - odpowiedziały dziewczyny.

- Aha? Cześć biegnę dalej.

W lesie spotkała Delgado, która wspinała sie na dzrewa.

- Siema Delgado, co robisz?

- Siema młoda! Próbuje się odprężyć, a co?

- Nie nic, tylko się pytam. - odpowiedziała Vega, po czym dodała. - Del czy ty też sądzisz, że dzisiaj jest beznadziejny dzień?

- Czy beznadziejny? Raczej nie, ale zwyczajny tak!

- Del czemu wszyscy myślą, że poniedziałek to najgorszy dzień w tygodniu?

- Młoda czemu nazywasz mnie Del?

- Czemu mówisz na mnie młoda?

- Nie odpowiada się pytaniem na pytanie!! - warknęła Delgado.

- Bo tak szybciej!

- Co szybciej?!

- Jak mówię do ciebie Del. Przecież nie będę mówiła stara!

- Już byłoby lepiej młoda!

- Del...znaczy ziomuś czy idziesz ze mną po biegać?

- Spoko.

Biegły dłuższą chwilę w milczeniu. Aż w końcu:

- Del?

- Czego! Miałaś tak do mnie nie mówić!

- Ale tak prościej! Nie odpowiedziałaś na moje pytanie!

- Jakie!?

- Czemu wszyscy mówią że poniedziałek to taki zły dzień?

- Młoda ludzie myślą o głupotach zamiast zacząć myśleć o tym co potrzeba. A zresztą wracam do lasu! Pa!

- Cześć!

Na skraju lasu stała grupka piesków. Vega biegła w ich stronę.

- Cześć pieski, co u was? - zapytała Vega.

- Cześć! Nic a u ciebie? - odpowiedziała Oliana.

- Też nic. O nie! - krzyknęła Vega.

- Co się stało? - zapytała Briana.

- Mam próbę z zespołem! Zobaczymy się później! - odpowiedziała Vega.

- Dobra, pa - odpowiedziały pieski.

Suczka pobiegła na próbę zespołu. Była już trochę spóźniona.

- Gdzie byłaś? Czekamy od 20 minut! - powiedziała Naty.

- Przepraszam, biegałam i straciłam poczucie czasu. - wytłumaczyła się Vega.

- Nic się nie stało, ale trzeba zacząć próbę - odpowiedział Katan.

- Spoko, zaczynamy - krzyknął Pivot.

- Trzeba napisać nową piosenkę! Macie jakiś pomysł? - zapytał Yeti.

- Mam tekst! Napisałam go jakiś czas temu. - odpowiedziała Vega.

- Pokaż go.

- Leży na krześle.

Tekst piosenki:

Ty masz go w sobie, 
Życia smak na co dzień! 
Ale poddasz się na pewno
Zakochaniu chwilą jedną!

Taką chwilą, co wie, 
Kiedy nocą słońce jest!
Kiedy sen to rzeczywistość
Co pozwoli ci na wszystko!

ref:
Bo tak smakuje życie, 
Na chwilę być na szczycie, 
Bo chwilą warto żyć.

Bo tak smakuje życie,
Na chwilę być na szczycie,
Bo chwilą warto żyć!
Bo z chwilą warto być!

Teraz twoja kolej,
By zapalić ogień,
Co ogrzeje to uczucie
Radzą zakochani ludzie!

I powiedzą, że ta
Że ta chwila wiecznie trwa!
Że na nowo się odradza,
Kiedy człowiek do niej znowu wraca!

Bo tak smakuje życie, 
Na chwilę być na szczycie, 
Bo chwilą warto żyć.

Bo tak smakuje życie,
Na chwilę być na szczycie,
Bo chwilą warto żyć!
Bo z chwilą warto być!

Na życiowym torze 
Wybierz swoją drogę.
Ale ufaj swej fantazji, 
Daj się ponieść wyobraźni.

Wtedy każdy twój dzień,
Stanie się słonecznym dniem!
A minuta to jak wieczność, 
W której każda chwila to szaleństwo!

Bo tak smakuje życie, 
Na chwilę być na szczycie, 
Bo chwilą warto żyć.

Bo tak smakuje życie,
Na chwilę być na szczycie,
Bo chwilą warto żyć!
Bo z chwilą warto być!

світи, світи місяченьку
там співає соловейко /x4
(Svity, svity misiachenko,
Tam spivaye soloveyko)

Bo tak smakuje życie, 
Na chwilę być na szczycie, 
Bo chwilą warto żyć!
Bo z chwilą warto być!
Bo chwilą warto żyć!
Bo z chwilą warto być!

- Może być? - zapytała Vega.

- Jest niezły, ale i tak nie mamy muzyki! - powiedział Lobo.

- Ja mam! - krzyknął Amor.

- Pokarz.

- I co.

- Super.